INDECT nikomu nie zagraża? I tak powstanie

INDECT nikomu nie zagraża? I tak powstanie

Fot. Reporter Poland

Akademia Górniczo - Hutnicza nie przerywa prac nad projektem INDECT, który ma się przyczynić do podniesienia bezpieczeństwa. - Ten projekt nie jest zagrożeniem dla swobód obywatelskich, czy naszej prywatności - zapewnia w wywiadzie koordynator prac, prof. Andrzej Dziech.

PAP: Projekt INDECT to kolejna po ACTA sprawa, która wywołuje emocje, padają słowa śledzenie i inwigilacja. Jak system będzie w praktyce działał i jakie z naszych zachowań obserwował?

Prof. Dziech: Wmawia się nam, że w projekcie INDECT zajmujemy się inwigilacją obywateli. Absolutnie nie ma to miejsca. Nie ma mowy o identyfikowaniu ludzi przechodzących ulicą, zbieraniu danych osobowych, podglądaniu kogokolwiek. Cele INDECT można zgrupować w trzech kategoriach: wykrywanie zagrożeń za pomocą monitoringu, wykrywanie zagrożeń w internecie i ochrona danych. Rozwiązania, nad którymi pracujemy w grupie 17 partnerów projektu mają pomóc w wykrywaniu niebezpiecznych przedmiotów czy porzuconego bagażu, ale też służyć ochronie danych osobowych poprzez ukrywanie informacji wrażliwych.

Kto i kiedy będzie decydował czy nasze zachowanie jest właściwe czy podejrzane?

W tworzenie Inteligentnego systemu informacyjnego wspierającego obserwację, detekcję i wyszukiwanie na potrzeby bezpieczeństwa obywateli w środowiskach miejskich (INDECT) zaangażowanych jest 17 podmiotów: uczelni, instytucji i firm europejskich.

Uczestniczą w nim naukowcy z Niemiec, Anglii, Francji i Hiszpanii, a AGH koordynuje projekt. Na jego realizację przeznaczono 15 mln euro, z czego 75 proc. niemal 11 mln euro pochodzi ze środków UE.

W używanych obecnie systemach monitoringu to człowiek - dyspozytor, policjant - obserwuje obrazy z kamer, można je rejestrować, a potem w zależności od potrzeb odtworzyć lub skasować.

My nie chcemy stałego monitoringu. Rozwiązania proponowane w INDECT to raczej osłabienie dotychczasowego monitoringu. Nas interesuje przekazywanie obrazu tylko wtedy, jeśli zarejestrowane zostaną sytuacje zagrażające zdrowiu lub życiu ludzi np. wyciągnięcie broni w publicznym miejscu lub porzucenie bagażu.

Kamera zawiera minikontroler lub mikroprocesor, który analizuje pewne sytuacje i rozpoznaje obiekty. Informacje o potencjalnym niebezpieczeństwie będą przekazywane do punktu dyspozytorskiego. To człowiek zdecyduje, czy zagrożenie jest rzeczywiste czy też ktoś wyjął na ulicy atrapę broni albo pistolet wodny. Do dyspozytora będzie należała ocena sytuacji i decyzja, jakie kroki podjąć zgodnie z obowiązującym prawem.

Człowiek może się mylić, na czym ma więc polegać zmiana?

Możemy zapobiec przestępstwu, jeśli odpowiednio szybko zareagujemy na informacje przekazane z kamer np. pozostawiony bagaż. Staramy się stworzyć nowy typ kamer, które integrują obraz i dźwięk w taki sposób, że reaguje ona na wybrane dźwięki. Uczestniczący w projekcie specjaliści z Politechniki Gdańskiej opracowują aplikację, która automatycznie wykrywa zdarzenia takie jak rozbita szyba, wystrzał, wybuch, krzyk, wyrazy typu pomocy, ratunku, napad. Chodzi o to, że kiedy kamera pracuje w nocy obraz nie zawsze jest wyraźny. Wtedy dźwięk jest sygnałem, że dzieje się coś niebezpiecznego. Nie ma natomiast stałego rejestrowania dźwięku, jak niektórzy nam zarzucają.

Może ludzie nie chcą takiej ingerencji w ich życie, nawet jeśli ceną za to jest mniejsze bezpieczeństwo?

Czytaj więcej Wielka inwigilacja. Ten system widzi wszystko - Najgorzej obudzić się w świecie, w którym pewne rzeczy już po prostu są - uważa Małgorzata Szumańska z fundacji Panoptykon. A co inni sądzą o kontrowersyjnym projekcie? Posłużę się porównaniem. Chcemy, aby noże były ostre, więc pracujemy nad udoskonaleniem technologii ich ostrzenia, a ktoś mówi, że w ten sposób ułatwiamy prace bandytom, bo nóż może służyć także do zabijania.

Czy to oznacza, że powinniśmy porzucić badania? INDECT niesłusznie jest postrzegany jako spójny system, który wszystko robi. Tymczasem ten projekt składa się z kilku elementów niezależnych od siebie. Tworzone jest narzędzie do wykrywania niebezpiecznych przedmiotów czy bagażu pozostawionego bez opieki, a inna część projektu to prace nad ukrywaniem na obrazie informacji wrażliwych takich jak twarz czy numery rejestracyjne samochodu. Narzędzia te mogą być zintegrowane albo nie.

Przeciwnicy INDECT mówią o prywatności. Dziś każdy ma telefon komórkowy. To jest naprawdę zagrożenie prywatności - są instytucje, które zajmują się identyfikacją położenia osoby na podstawie aktywnego telefonu. Ludzie się na to godzą. Rozwiązania proponowane w INDECT jedynie automatyzują proces, który jest już obecnie realizowany.

Szef MSW Marek Cichocki zdecydował o wstrzymaniu udziału Komendy Głównej Policji w pracach nad projektem INDECT. Zdaniem ministra równowaga między bezpieczeństwem a prywatnością może być zachwiana. Projekt budzi też wątpliwości posłów, którzy chcą zwołania sejmowej komisji administracji i spraw wewnętrznych w tej sprawie.

Czytaj więcej INDECT wywołał panikę. Policja go nie chce Ani policja, ani MSW nie będą uczestniczyć w pracach nad projektem systemu INDECT, przygotowywanym przez naukowców z AGH. Nie widzę zagrożenia prywatności obywateli poprzez prace nad INDECT. Nie zajmujemy się śledzeniem obywateli, nie zbieramy i nie gromadzimy danych osobowych. Kontrolował nas Generalny Inspektor Ochrony Danych Osobowych i żadnych uchybień czy nieprawidłowości nie stwierdzono.

Zarzuca nam się, że INDECT jest zagrożeniem dla swobód obywatelskich. Unia Europejska jest bardzo czuła na tym punkcie. Jest Rada Etyki i komisje etyczne, które sprawdzają przebieg tego projektu - wszystko wypada wzorowo. My tymczasem zajmujemy się także ochroną prywatności. Zespół AGH wraz z partnerem Uniwersytetem w Wuppertalu jest bardzo zaawansowany w przygotowaniu technologii cyfrowych znaków wodnych, które umożliwiają zakrywanie pewnych elementów obrazu np. twarzy czy tablic rejestracyjnych oraz ochronę danych w Internecie. Z innym uczestnikiem projektu madryckim Uniwersytetem Carlosa specjaliści z AGH pracują nad kryptografią kwantową do ochrony baz danych przechowywanych w komputerach.

Skąd zatem kontrowersje? Czytaj na drugiej stronie

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
technologie, agh, monitoring, indect
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Kracy
46.169.19.* 2012-05-14 11:15
Oczywiście że nie zagraża, a Ci co tylko słuchają opini przeciwników tego projektu niech sobie najpierw poczytają o co tak na prawdę chodzi:
https://whyweprotest.net/community/threads/no-wi%C4%99c.101996/

Nie ma się czego bać bo nic nam nie zagraża, a może jedynie pomóc!
berbelucha
77.178.221.* 2012-05-04 14:01
jak to ma tak dzialac to policja przyjedzie nawet do kogos kto sie np pajaka wystraszyl i zaczal wrzeszczec
dfds
89.100.222.* 2012-05-04 12:36
jasne ze beda tak mowic bo ciagna kase z uni na projekt jak by bylo glosno o projekcie w negatywnym swietle kasa by przestala plynac
Zobacz więcej komentarzy (5)