Internet - źródło (nie)wiarygodnych opinii

Internet - źródło (nie)wiarygodnych opinii

Fot. www.freedigitalphotos.net

Już od momentu swojego powstania media masowe były opiniotwórcze. W ostatnim okresie klasyczne media znacznie straciły na wiarygodności na rzecz Internetu. Obecnie to Internet jest podstawowym źródłem opinii społecznych, w tym i konsumenckich. Nie dość, że coraz więcej osób szuka wiarygodnych opinii w Internecie, to na dodatek uważa je za bardzo rzetelne i prawdziwe. Pomimo tego, że Internet w tym aspekcie rzeczywiście prezentuje większą wiarygodność niż media klasyczne, to nie należy ślepo wierzyć w opinie prezentowane w sieci. Część z nich to po prostu wyprodukowane przez firmy komentarze.

Media masowe źródło opinii

Od dawna media masowe były źródłem opinii społecznych. Ich siła w tym względzie tkwiła w olbrzymiej popularności i ogólnodostępności. Przekazy mediów masowych, które zawierają opinie społeczne, mają normatywny wpływ na jednostki. W aspekcie opinii media dostarczają widzom (publiczności) społecznego dowodu słuszności. Zasada społecznego dowodu słuszności głosi, że o tym, czy coś jest poprawne czy nie, decydujemy poprzez odwołanie się do tego, co myślą na dany temat inni ludzie. Psycholog społeczny R. Cialdini wskazuje, że to właśnie ta zasada w szczególności obowiązuje przy określaniu słuszności postępowania. Uważamy jakieś zachowanie za poprawne w danej sytuacji o tyle, o ile widzimy innych, którzy tak właśnie się zachowują.

Społeczny dowód słuszności jest najsilniejszy, kiedy pochodzi od wielu różnych osób. Dlatego też wskazówki dotyczące tego, jak się zachować, płyną od osób o różnorodnej pozycji społecznej, różnym statusie materialnym, z różnych źródeł. Taki dowód słuszności pochodzący zarazem od gwiazdy telewizyjnej jak i naukowego autorytetu, prezentowany jako wyniki badań społecznych, zwiększa prawdopodobieństwo kierowania się nim przez jednostki. Najbardziej skłonni jesteśmy uznawać działania innych jednostek za dowód słuszności wówczas, gdy jesteśmy niepewni swego gdy sytuacja jest niejasna i dwuznaczna, gdy króluje niezdecydowanie. Cialdini wskazuje na istotne ograniczenie reguły dowodu społecznego: Wskazówek co do poprawności naszego własnego postępowania szczególnie poszukujemy w zachowaniu ludzi, których widzimy jako podobnych do nas. Stąd właśnie w mediach coraz więcej opinii tzw. zwykłych ludzi.

Internet lider wiarygodności

Media masowe mogą stanowić źródło opinii tylko wtedy, kiedy będą uznawane przez społeczeństwo za wiarygodne. W ostatnim okresie klasyczne media masowe (TV, prasa, radio) straciły tę wiarygodność. Według jednych z ostatnich badań ponad 60 procent Polaków nie ufa informacjom rozpowszechnianym przez radio i telewizję. Prasie wierzy średnio 40 procent Polaków. Na dodatek Polacy nie ufają dziennikarzom. Przedstawicielom mediów ufa jedynie 32 procent badanych ( http://wiadomosci.mediarun.pl/artykul/media-telewizja,polacy_nie_wierza_mediom_wyjatkiem_jest_internet,38899,4,1,1.html ). Coraz więcej osób korzysta z Internetu poszukując informacji, na podstawie których można ukształtować swoją opinię na dany temat. Wierzymy, że w sieci WWW znajdziemy opinie prawdziwe (opinie czyste bez interpretacji i bez żadnych intencji), wyrażone przez osoby podobne do nas (nie dziennikarzy czy przedstawicieli firm). Wynika to głównie z faktu, że Internet daje możliwość większej selekcji opinii oraz pozwala wyrazić swoje zdanie właściwie każdemu. Według licznych badań, Internet to obecnie najbardziej wiarygodne źródło opinii konsumenckich. European Trusted Brands podaje, że trzy czwarte Polaków wierzy w informacje znalezione w sieci. W Europie zaufanie do Internetu ma 49 procent osób. Najbardziej ufamy opiniom naszych znajomych, a zaraz po nich opiniom obcych ludzi, które znaleźliśmy w Internecie.

Nie dość, że wierzymy coraz bardziej w opinie wyrażane w sieci, to na dodatek sami coraz bardziej lubimy je wyrażać. Według badania Digital Life 2012 przeprowadzonego przez agencję TNS, 59 procent polskich internautów pisze komentarze w sieci, a 46 procent ufa tym wpisom. To znacznie więcej, niż średnia światowa ale to już temat na odrębną analizę. Ponadto Polacy piszą komentarze z pobudek pozytywnych 46 procent chce pomóc innym, a 31 procent podzielić się opinią. Z tego samego badania wynika, że 58 procent internautów ceni sobie opinie znajomych. To pokazuje siłę mediów społecznościowych i opinii tam wyrażanych. Polscy konsumenci, co wynika z tego badania, są bardzo skłonni do nawiązywania relacji z marką ze względu na korzyści (promocje, kupony rabatowe). Eksperci wskazują, że najbardziej podatna na komentarze konsumenckie jest branża RTV.

Według wielu badań, tylko ok. 25 procent internautów deklaruje, że nie przywiązuje wagi do opinii innych użytkowników przy podejmowaniu decyzji zakupowych.

Internet źródło (nie)wiarygodnych opinii

Niemal bezgraniczną wiarę społeczeństwa w opinie zaprezentowane w Internecie masowo zaczęły wykorzystywać firmy. Sposobów podszywania się pod opinię społeczną w Internecie jest wiele.

Jednym z najstarszych sposobów fabrykowania opinii są posty zachwalające produkty na forach. Prawie każdy z nas spotkał się z sytuacją, że po zadaniu pytania o jakiś model pralki, otrzymał długi elaborat na temat zalet tego modelu od osoby, która go właśnie zakupiła. To jednak nie rzeczywista osoba, a tylko jeden ze sposobów działań agencji, podszywającej się pod zwykłego użytkownika. Oczywiście nie wszystkie fora są polem takich działań. Na forach specjalistycznych, gdzie wymagana jest rejestracja, część forumowiczów zna się z realnego świata, wiarygodność rekomendacji konsumenckich jest o wiele większa.

Trudno także przypuszczać, aby wszystkie komentarze były wiarygodne także w tzw. serwisach shoppingowych. Siła oddziaływania tych serwisów w aspekcie rekomendacji także jest duża.

Komentarze w sklepach internetowych czy na blogach to jeden z nowszych sposobów fabrykowania opinii. Warto się zastanowić, dlaczego w sklepach internetowych w komentarzach pod produktem przeważają pozytywne opinie.

W chwili obecnej klasyczne sposoby fabrykowania opinii odchodzą do lamusa. Panują bardziej wyrafinowane sposoby ich tworzenia. Blogi to hit ostatnich lat. Autorzy blogów dostają od firm produkty i usługi do przetestowania firmy rozdają je z nadzieją, że bloggerzy następnie podzielą się z internautami pozytywną opinią na ich temat. To nieco kontrowersyjne sposób. Warto przy tym dodać, że żadna firma oficjalnie nie sugeruje takich recenzji, jednakże ich oczekiwania są dość oczywiste.

Według badań, 79 procent badanych uważa, że serwisy społecznościowe są optymalnym miejscem do promowania produktów i usług. Choć z wielu innych badań wynika jednocześnie, że nie lubimy reklamy na portalach społecznościowych. Tak czy inaczej, to media społecznościowe są obecnie miejscem największego fabrykowania opinii. To już praktycznie dżungla, w której trudno rozpoznać, która opinia wypływa z rzeczywistych intencji autora, a która jest podyktowana interesami firmy sponsora czy pracodawcy.

Publikowanie opinii w Internecie to już właściwie przemysł. Wiele firm oficjalnie czerpie z tego zyski. Powstało wiele serwisów, których głównym zadaniem jest dostarczanie internautom społecznych rekomendacji, także w zakresie konsumpcji. Serwisy te dają szerokie możliwości wyrażania opinii, łącznie z możliwością zamieszczania zdjęć. O wiele większą siłę perswazji mają zdjęcia przedstawiające zwykłego człowieka w nowym modelu płaszcza, niż zdjęcia nieznanej nam modelki. Oczywiście serwisy te są mocno infiltrowane przez firmy, dlatego do opinii tam wyrażanych również należy podchodzić z dystansem.

Mając na względzie znane przypadki niskiej wiarygodności dziennikarskiej, trudno już ufać nawet zawodowym dziennikarzom. Różne formy korumpowania dziennikarzy przez firmy (rozdawanie drogich gadżetów na konferencjach prasowych) są powszechnie znane. Obecnie w dobie kryzysu firmy często opłacają wyjazdy dziennikarzy na różnego rodzaju targi, prezentacje czy testy. I choć oficjalnie dziennikarze nie podpisują formalnych zobowiązań, to nietrudno się domyślić, że sponsor oczekuje przychylności (reguła wzajemności).

Podejmowanie decyzji, także zakupowych, to niebagatelne zadanie. Większość z nas próbuje sobie w tym pomóc, posiłkując się opiniami innych. W zasadzie świadomie lub nie, zawsze opieramy się na zdaniu innych. Szczególną siłę mają opinie osób podobnych do nas, stąd coraz więcej rekomendacji zakupowych tzw. zwykłych ludzi. Takich opinii najwięcej jest w Internecie, dlatego w tym aspekcie Internet jest liderem. W opinie innych wierzymy do momentu, kiedy nie nabierzemy większego lub mniejszego przekonania, że są to opinie sfabrykowane. Wydaje się, że aktualnie wiara w Internet wynika bardziej z braku wiary w inne media, niż z rzeczywistego poczucia wiarygodności Internetu. Podświadomie wiemy, że część opinii w Internecie jest sfabrykowana, jednak nie jesteśmy tego nigdy pewni. Tak czy inaczej, warto z dystansem podchodzić do wszelkich treści publikowanych w sieci.

opinie, sieci, w, opina, internecie, na forach
Tense
Czytaj także
Polecane galerie