Polska technologia rozchwytywana, a u nas na wysypiskach rządzi polityka

Polska technologia rozchwytywana, a u nas na wysypiskach rządzi polityka

Fot. Michelle Arseneault/ Wikipedia (CC BY-SA 3.0)

Polska zobowiązana jest do recyklingu 60 proc. odpadów komunalnych do 2020 roku i 70 proc. do 2030, ale stosowane technologie w Polsce są nieefektywne.  Rozwiązanie mamy, ale problem w tym, że polską innowacją bardziej interesują się za granicą niż w kraju – pisze „Puls Biznesu”.

Obecnie około 75 proc. odpadów trafia na składowiska i jeżeli tego nie zmienimy, Unia Europejska nałoży na nas wielomilionowe kary. Firma Bioelektra Group ma jednak technologiczne rozwiązanie problemu:  mechaniczno-cieplne przetwarzanie odpadów (MCP), czyli ich sterylizacja przed ich sortowaniem, ale są nią zainteresowani głównie zagraniczni inwestorzy.

Polski sposób na recykling został doceniony przez spółkę celową dużego funduszu europejskiego, który wspiera technologie umożliwiające rozwiązywanie światowych problemów w rewolucyjny sposób.

Inwestor chce objąć 49 proc. docelowego kapitału spółki Bioelektra, która mimo iż dopiero raczkuje, została wyceniona na 800 mln euro – wylicza dla „PB” Jacek Drozd, członek zarządu Bioelektry Group.

Tymczasem polscy parlamentarzyści zamiast wspierać nowe technologie, postulują ustawy o odpadach i utrzymaniu czystości i porządku w gminach, które są przestarzałe, wysokoemisyjne  i kosztowne. Tak przynajmniej twierdzą autorzy raportu „Rynek gospodarowania odpadami komunalnymi w Polsce. Perspektywa 2030”, przygotowanego przez Instytut Sobieskiego (IS), na który powołuje się gazeta.

Powstanie kolejna farma solarna. Będzie największa w Polsce

Ich zdaniem nowelizacja w obecnym kształcie blokuje rozwój innowacyjnych technologii przetwarzania odpadów, takich jak biosuszenie czy autoklawowanie.

- Skutkiem tak projektowanych regulacji prawnych może być monopolizacja rynku, a w konsekwencji - zagrożenie osiągnięcia przez Polskę poziomów odzysku i recyklingu wymaganych przez UE oraz ograniczenia składowania odpadów” - cytuje dokument „PB”.

Zdaniem Jerzego Ziaji, prezesa Ogólnopolskiej Izby Gospodarczej Recyklingu (OIGR), działania polityków mają na celu uzasadnienie budowy spalarni. Obecnie jest jedna, ale prace nad sześcioma kolejnymi są zaawansowane. A te są nierentowne, ponieważ odpadów jest za mało. Stąd forsowanie rozwiązań prawnych, które mają dać tym obiektom uprzywilejowaną pozycję.

Z termicznej utylizacji, która jest droga i mało ekologiczna, rezygnują europejskie kraje. Poszukują innowacyjnych technologii, pozwalających na tańsze i wydajniejsze przetwarzanie odpadów. Znajdują je w Polsce. Szkoda, że nasi politycy jej nie chcą zauważyć i wolą się kompromitować, fundując nam horrendalnie wysokie kary.

61 tys. euro kary dla Polski... za każdy dzień zwłoki
Czytaj także
Polecane galerie