Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Szybki internet w całej Polsce? Aukcja częstotliwości 800 MHZ szansą na realizację celów EAC

Szybki internet w całej Polsce? Aukcja częstotliwości 800 MHZ szansą na realizację celów EAC

Fot. iStock

Przyjęta w 2010 r. na dziesięcioletnią perspektywę europejska agenda cyfrowa określiła cele w zakresie rozwoju infrastruktury szerokopasmowej, w tym m.in. zapewnienie powszechnego dostępu do internetu o prędkości co najmniej 30 Mb/s. Jedyną możliwością realizacji celów europejskiej agendy cyfrowej (EAC) jest budowa jednej, maksymalnie dwóch, sieci wykorzystujących częstotliwość 800 MHz; aukcja UKE nie wyklucza takiego rozwiązania - ocenia przewodniczący Rady ds. cyfryzacji Igor Ostrowski.

- Jeżeli chcemy jako Polska osiągnąć w 2020 r. powszechny dostęp do internetu wynikający ze zobowiązań zawartych w EAC, to musimy wykorzystać technologie bezprzewodowe, najlepiej LTE. Żeby uzyskać przepustowość rzędu 30 Mb/s możemy zbudować albo jedną albo maksymalnie dwie sieci - przekonuje prawnik.

Ostrowski przypomina, że jeszcze kiedy resortem administracji i cyfryzacji kierował Rafał Trzaskowski przy Radzie ds. cyfryzacji powstał zespół, który miał wypracować rekomendację dla MAC ws. rozdysponowania wolnych częstotliwości 800 MHz i 2,6 GHz. W jego skład ze strony Rady ds. cyfryzacji wchodziłem ja i prezes Streżyńska oraz podmioty rynkowe - m.in. wszyscy operatorzy komórkowi, stacjonarni i kablowi. Po zapoznaniu się z analizami aspektów prawnych, ekonomicznych oraz technicznych większość ekspertów doszła do wniosku, że najlepszym rozwiązaniem byłaby budowa jednej lub dwóch sieci. Tylko w ten sposób jesteśmy dziś w stanie zapewnić dostęp do szerokopasmowego internetu na poziomie 30Mb w całej Polsce - mówi Ostrowski.

Zaznacza jednocześnie, że dwóch ekspertów uczestniczących w pracach zespołu uważało, że rekomendacje budowy jednej, maksymalnie dwóch sieci, są oparte na zbyt powierzchownych danych. Sugerowali szukanie innych scenariuszy, które umożliwiłyby na przykład budowę trzech lub więcej sieci. Takie scenariusze postulowali operatorzy sieci Orange i T-Mobile. Ponieważ nie udało się wypracować wspólnego stanowiska, z rekomendacją do Ministra Administracji i Cyfryzacji wystąpiłem samodzielnie jako przewodniczący Rady - dodaje.

- Tego, czy kształt aukcji, który przyjęła pani prezes Gaj jest zgodny z tą rekomendacją, w istocie jeszcze nie wiemy - przyznaje Ostrowski. Po pierwsze jest bardzo dużo pytań do dokumentacji aukcyjnej i dopiero, kiedy UKE wypowie się w różnych kwestiach szczegółowych, będziemy mieli lepszy obraz tego, jak aukcja w ogóle wygląda - tłumaczy Ostrowski.

- Druga sprawa to koncepcja podejścia - zarówno analiza MAC, którą Rada ds. cyfryzacji opiniowała, jak i moje stanowisko wychodziło z założenia, że regulator powinien przyjąć aktywną pozycję w działaniach na rzecz budowy jednej sieci. Prezes UKE nie mówi, że nie chce realizować tej wizji, mówi tylko: +ja nie będę aktywnie działać, nie będę determinować kształtu aukcji, wystawiam bloki częstotliwości na sprzedaż, a jeżeli operatorzy się dogadają i sami zbudują sieć wspólnie, to UKE będzie wspierać takie działania+. To zresztą jest w dokumentacji aukcyjnej wyraźnie powiedziane, że UKE zamierza w miękki sposób wspomagać budowę jednej lub dwóch sieci - wyjaśnia.

- Uważam, że realizacja EAC w formie, jaką UKE wybrało na rozdysponowanie tych częstotliwości może być trudniejsze, ale pamiętajmy, że mamy jednego z najbardziej niezależnych regulatorów w Europie - UKE miało pełne prawo podjąć taką decyzję - przekonuje Ostrowski.

Prawnik nie spodziewa się, że pod wpływem kontrowersji wokół aukcji częstotliwości prezes UKE zdecyduje się odwołać aukcję. Wszystkie argumenty, które są teraz podnoszone w tej sprawie, są znane i wielokrotnie pojawiały się wcześniej w konsultacjach i analizach - zaznacza.

Pytany o czarny scenariusz, w którym w wyniku aukcji doszłoby do fragmentacji widma, przewodniczący Rady ds. cyfryzacji odpowiada: Z analizy MAC wynika, że wówczas realizacja założeń EAC byłaby możliwa tylko wtedy, gdyby pojawiła się technologia umożliwiająca agregację pasm w różnych częstotliwościach lub, gdyby pojawiła się jakaś technologia, która umożliwiłaby dostarczenie szerokopasmowego internetu na węższym paśmie częstotliwości. Dzisiaj takich możliwości w telekomunikacji nie ma.

 

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
oiuoi
84.39.160.* 2014-11-16 08:49
i co - będzie to samo co z areło 2? wrzucą jakieś kody do wpisywania co godzinę i zaczną sami ingerować w nasz system operacyjny wyłączając - często blokując ponowne włączanie tego kodu? ba żeby tylko ale często jest tak że nie ma wcale internetu a jak się pojawi i wyskoczy kod to go trzeba kilka razy wpisywać od nowa bo po prostu są tak oszukane by za pierwszyj razem odrzucać wpis. OSZUŚCI!!! jak tak ma wyglądać internet przyszłości to ja mam gdzieś wasze pasma wasze ure i wasz internet bezprzewodowy - to nie jest żaden internet...