Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Chorzy na raka: gdy zostało ci 6 miesięcy życia, liczy się każda chwila

Chorzy na raka: gdy zostało ci 6 miesięcy życia, liczy się każda chwila

Fot. flickr/cc/Kurh

Gdy pacjent chory na nowotwór złośliwy słyszy, że zostało mu jeszcze sześć miesięcy życia, każdy kolejny dzień nabiera zupełnie nowego znaczenia; ważna staje się wówczas każda minuta - przekonują organizatorzy akcji ,,6 miesięcy. Żyć czy umierać?".

,,Ja towarzyszyłam w odchodzeniu mężowi choremu na raka. Dlatego wiem, że wówczas ważny staje się każdy moment, każde wypowiedziane słowo, każdy gest. Przez te kilka miesięcy tyle może się wydarzyć - komuś może się urodzić wnuczka, córka wyjść za mąż, ale mogą też wydarzyć się ważne rzeczy w sferze duchowej czy emocjonalnej" - tłumaczyła w rozmowie z PAP Elżbieta Kozik, prezes Stowarzyszenia Polskie Amazonki Ruch Społeczny, które jest jedną z czterech organizacji pacjentów współorganizujących akcję. Do pozostałych należą: Federacja Stowarzyszeń Amazonki, Fundacja Rak'n'Roll oraz Fundacja Onkologiczna Osób Młodych - Alivia.

Akcja ,,6 miesięcy. Żyć czy umierać?" jest realizowana na rzecz kobiet z rakiem piersi w ramach międzynarodowej kampanii ,,tu i teraz". Ma m.in. zwrócić uwagę na trudną sytuację w Polsce kilku tysięcy kobiet z zaawansowanym rakiem piersi, które nie mają dostępu do innowacyjnych terapii przedłużających życie. Codziennie w Polsce 13 kobiet umiera z powodu tego nowotworu. Dzięki nowym lekom można by im przedłużyć życie o pół roku, a w pewnej grupie pacjentek nawet o 16 miesięcy.

,,Dla Amazonek problem odchodzenia osób chorych na zaawansowanego raka również przez blisko 20 lat był tematem tabu. Wiele lat na ten temat milczałyśmy, media milczały - na ogół chętnie przedstawiano w nich osoby wyleczone z raka, którym się udało. Natomiast statystyki wskazują, że ponad 30 proc. kobiet leczonych na raka piersi odchodzi z powodu choroby, gdyż jest ona zaawansowana w momencie diagnozy lub dochodzi do jej nawrotu" - powiedziała PAP Elżbieta Kozik.

Według niej w Polsce nie potrafimy otwarcie mówić i rozmawiać o odchodzeniu. ,,Ja potrzebowałam wielu lat, by przełamać w sobie lęk i obawy przed pójściem do hospicjum, przez wiele lat nie miałam odwagi (...). Tymczasem to może dotknąć nas samych i najbliższe nam osoby, dlatego trzeba mieć odwagę mówić o tym, stawić temu czoła i zrobić wszystko, by te ostatnie chwile były najbardziej znośne dla nas i dla naszych bliskich. Nasza akcja ma na celu przełamanie tego tabu" - powiedziała Kozik.

W ramach akcji przeprowadzono m.in. sondę uliczną, w której pytano osoby napotkane na ulicy, czy potrafią sobie wyobrazić, że zostało im sześć miesięcy życia. Wiele osób w pierwszej chwili nie potrafiło wydobyć z siebie ani słowa. Większość odpowiadała, że byłby to dla nich zdecydowanie ,,czas życia".

,,Każdy z nas zapytany: +żyć czy umierać?+ odpowiada bez wahania, że wybiera życie. Niezależnie od czasu, jaki pozostał, chcemy go wykorzystać jak najpełniej. Niestety, kobiety z zaawansowanym rakiem piersi nie mają wyboru. Są wykluczane z systemu ochrony zdrowia - nie mają dostępu do leków, do właściwej, szybkiej opieki medycznej. Nasza akcja ma nagłośnić ich trudną sytuację" - zaznaczyła Krystyna Wechmann z Federacji Stowarzyszeń Amazonki.

Kozik przypomniała, że w ostatnim czasie pojawiły się leki, które kobietom z zaawansowanym rakiem piersi przedłużają życie o 6 miesięcy (a w pewnej grupie nawet o 16 miesięcy). ,,Dodatkowo poprawiają ich jakość życia, dzięki czemu chore mogą funkcjonować w miarę normalnie i do ostatnich chwil są aktywne" - powiedziała PAP.

Agata Polińska z Fundacji Alivia zwróciła jednak uwagę, że w Polsce chore z zaawansowanym rakiem piersi są pozbawione dostępu do tych terapii. ,,Czy jako społeczeństwo zgadzamy się na to, by system traktował je jak pacjentki drugiej kategorii, bo ich choroba osiągnęła stadium nieuleczalne? W imię jakiej sprawiedliwości płaciły one składki zdrowotne i podatki, by w krytycznej sytuacji - walki o przedłużenie i jakość życia - być pozostawione samym sobie?" - powiedziała.

W akcję może włączyć się każdy poprzez wyrażenie swojego poparcia dla poprawy losu kobiet z zaawansowanym rakiem piersi. Można to zrobić oddając głos na jednej ze stron internetowych (np. http://ruchspoleczny.org.pl ). (PAP)

jjj/ agt/

PAP
Czytaj także
Polecane galerie