Ebola w Afryce. Świat nie jest zabezpieczony przed rozprzestrzenianiem się eboli [WIDEO]

Ebola w Afryce. Świat nie jest zabezpieczony przed rozprzestrzenianiem się eboli

Fot. PAP/EPA

Taki wniosek wypływa z pojawiających się niemal codziennie informacji o kolejnych pacjentach w szpitalach poza Afryką, u których podejrzewa się zakażenie śmiercionośnym wirusem. Z kolei w Afryce doszło do niecodziennej sytuacji. Z centrum leczenia Eboli w stolicy Liberii uciekło 29 chorych.

Aktualizacja 17:16

Uzbrojeni napastnicy splądrowali w nocy centrum leczenia Eboli w stolicy Liberii, Monrowii; 29 chorych uciekło - poinformowali świadkowie i sekretarz generalny służb medycznych kraju Georges Williams. - Napastnicy wyłamali drzwi i złupili centrum. Wszyscy chorzy uciekli - powiedziała Rebecca Wesseh, która była świadkiem incydentu.

Ministerstwo zdrowia Liberii poinformowało, że kilku chorym rozpoczęto podawanie eksperymentalnego leku przeciw Eboli, nieprzetestowanego klinicznie preparatu ZMapp. Władze Liberii w środę wieczorem otrzymały nieliczne istniejące na świecie dawki tego leku. W sobotę szefowa Lekarzy Bez Granic Joanne Liu powiedziała, po 10-dniowej podróży po ogarniętym epidemią regionie, że jeśli nie ustabilizuje się sytuacji w Liberii, to nigdy nie ustabilizujemy całego regionu.

- Nigdy wcześniej nie widzieliśmy czegoś takiego. Trzeba teraz wypracować całkiem nową strategię, bo (zasięg) Eboli nie ogranicza się już do kilku wiosek - ona się rozprzestrzenia w Monrowii, mieście, które ma 1,3 mln mieszkańców - powiedziała Liu.

Problem pogarsza to, że ludzie boją się centrów medycznych. A możliwości śledzenia osób, które miały kontakt z chorymi są teraz niewystarczające - dodała. Rząd obawia się, że z powodu wykradzionych rzeczy, takich jak splamione krwią materace i pościel, wirus będzie się błyskawicznie rozprzestrzeniał w slumsach liberyjskiej stolicy.

Światowa Organizacja Zdrowia (WHO) wydała w sobotę komunikat, w którym informuje, że rozbudowywane centra leczenia Eboli w Afryce Zachodniej zapełniają się natychmiast i zaczyna brakować miejsc dla chorych. Według danych WHO z piątku liczba ofiar śmiertelnych epidemii Eboli w Afryce Zachodniej wynosi 1145; 2127 osób jest zarażonych wirusem.

Chorzy są również w Europie

W Wielkiej Brytanii obecnie w szpitalach jest dwójka pacjentów, u których podejrzewano zakażenie, ale alarm okazał się fałszywy. To dowód jak łatwo wirus mógłby się rozprzestrzenić wśród setek osób, które miały kontakt z pacjentami.

Obaj pacjenci przyjechali do Wielkiej Brytanii z zagranicy. Przybyły z Libanu mężczyzna zgłosił się w sobotę do izby przyjęć w szpitalu w hrabstwie Somerset. Usiadł wśród oczekujących na oględziny i dopiero po jakimś czasie pielęgniarki zaniepokoiły się jego objawami, przypominającymi ebolę. Został umieszczony w izolatce i przeprowadzono natychmiast testy, które nie wykazały zakażenia.

Drugi przypadek miał miejsce w Szkocji, gdzie zachorowała zatrzymana do deportacji nielegalna imigrantka z Sierra Leone z Zachodniej Afryce. Odizolowano ją w izbie chorych ośrodka dla imigrantów oczekujących na deportację w hrabstwie Lanarkshire. Wyniki testów nie są jeszcze znane, ale służba zdrowia uważa, że zakażenie ebolą jest mało prawdopodobne.

W obu wypadkach odpowiedzialne władze wykazały czujność, ale potencjalniu nosiciele wysoce zakaźnej choroby i tak stykali się z setkami osób. Dowodzi to jak łatwo epidemia mogłaby się przedostać do Europy. Ebola zabiła już ponad tysiąc osób w Zachodniej Afryce, a zdaniem specjalistów, dalsza walka z epidemią może zająć do pół roku.

Czytaj więcej w Money.pl

wirus, afryka, leczenie, pacjenci, ebola
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Mikrobiolog07
86.63.140.* 2014-08-17 20:54
Co za niedouczony "reporter" pisał ten artykuł? EBOLA JEST WIRUSEM WIĘC JAK MOŻNA NAPISAĆ " (...) przeprowadzono TESTY BAKTERYJNE, które nie wykazały zakażenia." Jeśli chodzi o diagnostykę tego wirusa najczęściej przeprowadza się badania RT-PCR i testy immunoenzymatyczny tj. test ELISA! Zanim szanowny autor napisze kolejny artykuł radziła bym doczytać.