Euro 2012. Kibice zgotują nam epidemię?

Euro 2012. Kibice zgotują nam epidemię?

Fot. airportrait/iStockphoto

Od niestrawności po przeszczep wątroby, od bólu gardła po zgon. Lekarze nie chcą wywoływać paniki, ale już teraz ostrzegają: podczas Euro lepiej uważać. Tak samo na terrorystów, jak na brudne ręce.

Salmonella, Campylobacter, Yersinia, pałeczki okrężnicy, toksyny gronkowca złocistego, norowirusy, rotawirusy, adenowirusy. Brzmi obco? W praktyce to przede wszystkim biegunka i wymioty. W ekstremalnych przypadkach - nawet zagrożenie życia. A to dopiero początek tego, co może nas spotkać na Euro.

Można umrzeć w ciągu doby. Na co?

Groźne mogą się okazać zwłaszcza nowe, bardziej agresywne szczepy bakterii. Nawet, jeśli u nas jeszcze ich nie było, to szanse na to, że przywiozą nam je kibice z całego kontynentu, są spore. Lekarze alarmują: zakażenia takimi bakteriami jak meningokoki mogą mieć gwałtowny początek i przebiegać błyskawicznie. I skończyć się zapaleniem opon mózgowo-rdzeniowych lub sepsą.

Czytaj więcej Cukier upośledza mózg. Zobacz, jak Amerykańscy naukowcy odkryli, że spożywanie słodkich produktów może pogorszyć procesy uczenia się i pamięci. - Trudno wykryć je we wczesnym stadium, gdyż objawy mogą być typowe dla grypy czy przeziębienia - przestrzega dr Ryszard Konior, ordynator Oddziału Neuroinfekcji w Szpitalu Specjalistycznym im. Jana Pawła II w Krakowie. - W krótkim czasie osiągane jest stadium zaawansowane, które może prowadzić do śmierci chorego lub do bardzo poważnych konsekwencji: głuchoty, uszkodzenia mózgu, amputacji kończyn.

Jeśli dojdzie do rozwoju sepsy, 20-50 procent pacjentów umiera w ciągu doby od rozpoznania objawów. Dlatego liczy się każda minuta. - Osobom, które przewidują, że podczas Euro będą bywać w dużych skupiskach ludzi, warto polecić zaszczepienie się przeciwko meningokokom - zastrzega prof. Waleria Hryniewicz, konsultant krajowy w dziedzinie mikrobiologii lekarskiej.

Uważaj na kaszlących kibiców

W czasie Euro największą plagą mogą - zdaniem lekarzy - okazać się zakażenia meningokokami i odrą. Wielka sportowa impreza to dla nich prawdziwa używka. Duże zbiorowiska ludzi sprzyjają rozprzestrzenianiu się bakterii. Zwłaszcza tych, które za siedlisko wybierają sobie nos lub gardło.

Czytaj więcej Grypa. Warto zamykać lotniska w czasie epidemii? Naukowcy opracowali model rozprzestrzeniania się światowej epidemii grypy. Wynika z niego, że zamykanie wszystkich portów lotniczych na terenie potencjalnej epidemii nie jest konieczne. Zarazić się nimi łatwo, bo w tłumie meningokoki przenoszą się drogą kropelkową - poprzez kaszel, całowanie, a nawet krzyk. A tego na stadionach nie zabraknie.

Uważać powinna przede wszystkim młodzież i dorośli do 25. roku życia. - Podczas Euro to młodzi będą przejawiać najwięcej zachowań ryzykownych - potwierdza prof. Hryniewicz. - Będą krzyczeć podczas meczów, a wieczorem świętować i uczestniczyć w zbiorowych imprezach.

Meningokoki atakują tę grupę wiekową z dwóch prostych powodów. Po pierwsze, dorastający organizm jest bardziej podatny na zakażenia. Po drugie, sam się naraża, bo to młodzi najchętniej garną do innych ludzi.

Nie myjesz rąk? Sam się narażasz

- Najbardziej niebezpieczne będą infekcje, przenoszone drogą pokarmową - przestrzega prof. Waleria Hryniewicz. - A więc te, które wywołują zakażenia i zatrucia.

A o nie latem nietrudno - im większy upał, tym większe ryzyko, że jedzenie sprzedawane w okolicach stadionów zacznie się psuć. Zwłaszcza, jeśli będzie przechowywane w nieodpowiednich i niehigienicznych warunkach.

Nie tylko kibice nam zagrażają. O terrorystach
czytaj na kolejnej stronie

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
euro, epidemia, choroba, kibic
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
Omsin
178.56.83.* 2012-05-25 19:25
Największa zaraza w Polsce nazywa się SANEPID - przez durne przepisy.
Daresh
156.17.71.* 2012-05-25 08:31
Ale p*******...
Niegłupek
77.255.178.* 2012-05-24 08:34
To jeszcze nic,gorzej jeżeli ściągnie spodnie i się wypnie, na idiotów szczególnie.
Zobacz więcej komentarzy (16)