Finansowanie in vitro ma ruszyć 1 lipca

Finansowanie in vitro ma ruszyć 1 lipca

Fot. Jan Bielecki/East News

Program, w ramach którego będzie finansowane in vitro, jest gotowy i zostanie przyjęty przez kierownictwo resortu w najbliższych dniach - poinformował minister zdrowia Bartosz Arłukowicz. Dodał, że program ma ruszyć od 1 lipca.

W środę Dziennik Gazeta Prawna podał, że w środowisku medycznym mówi się o przesunięciu startu programu na 1 października. Według dziennika, w projekcie programu wyceniono jeden cykl zapłodnienia na ok. 7,5 tys. zł; prywatne kliniki twierdzą, że to za mało.

- Program jest przygotowany i gotowy do przyjęcia przez kierownictwo, co stanie się w najbliższych dniach. Potem rozpocznie się proces kwalifikacji świadczeniodawców, czyli klinik, które będą przeprowadzały tą procedurę. Program ruszy od 1 lipca - powiedział Arłukowicz, który w środę uczestniczył w Warszawie w posiedzeniu Komisji Trójstronnej poświęconemu służbie zdrowia.

Arłukowicz poinformował, że we wtorek odbyło się spotkanie, podczas którego program in vitro, po raz ostatni, analizowali eksperci. - Odesłali nam swoje opinie z akceptacjami. Najważniejsze jest, aby ten program był bezpieczny dla pacjentów - powiedział minister.

Rzecznik prasowy resortu zdrowia Krzysztof Bąk także zapewniał, że wbrew niektórym doniesieniom medialnym program - zgodnie z zapowiedzią Prezesa Rady Ministrów - zostanie uruchomiony w lipcu bieżącego roku. - Nie ma podstaw do tego, by sądzić, że będą jakiekolwiek opóźnienia w uruchomieniu tego programu - dodał.

Jak poinformował, trwają prace nad ostateczną akceptacją dokumentu i uruchomieniem procedury konkursowej.

W ostatnich dniach projekt był nadal konsultowany m.in. z przedstawicielami klinik wykonujących in vitro. Przedstawiciel jednej z takich klinik w Warszawie powiedział, że kilka dni temu Agencja Oceny Technologii Medycznych zwróciła się z prośbą o przedstawienie kosztów związanych z procedurami in vitro, aby porównać koszty w różnych klinikach.

Program przewidziany jest na trzy lata; ma objąć 15 tys. par. Będą mogły być zakwalifikowane do niego kobiety do 40. roku życia. Refundacja ma być dostępna dla par (nie tylko małżeństw), które udokumentują, że od roku bezskutecznie leczą niepłodność. Finansowane mają być trzy próby zapłodnienia metodą in vitro. Program będzie finansowany ze środków MZ na programy zdrowotne. Ośrodki wykonujące in vitro w ramach programu zostaną wyłonione w konkursie.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Maciejowa
46.205.42.* 2013-02-28 20:29
jt. Nie wypowiadaj się, jak nie wiesz o czym mówisz! Niepłodność jest konsekwencją wielu chorób, w tym cywilizacyjnych! Super jak da się to leczyć. Myślicie, ze in vitro to fanaberia? Nawet nie wiecie ile bólu kobieta musi znieść, wiem, bo to przechodziłam! Na dokładkę nie ma się pewności, że się uda! Dla niektórych to JEDYNA szansa na własne potomstwo!
Nie ma to jak wypowiadają się Ci co pojęcia o temacie nie mają :/
jt
78.10.105.* 2013-02-28 10:47
Nie ma kasy na leczenie chorych,i to śmiertelnie chorych,chociażby na raka,a oni in vitro wprowadzają.Niemożność zajścia w ciąże to nie choroba,od tego się nie umiera.Na to forsa jest,bo to sprawa polityczna.Chodzi o zdobycie poparcia lewackiej społeczności.
m-53
95.49.183.* 2013-02-28 09:44
Jeszcze wczoraj było to leczenie a dzisiaj jest już "program"
To znaczny postęp.
Zatem pytanie - jakie jest uzasadnienie wydawania publicznych pieniędzy na ten program.

- Roczne leczenie bezpłodności to chyba bardzo krótki okres
- Co to znaczy "dostępne dla par"