Hipochondrię można leczyć rozmową

Hipochondrię można leczyć rozmową

Fot. skynesher/iStockphoto
Terapia behawioralno - poznawcza jest w leczeniu hipochondryków skuteczniejsza niż standardowe metody - informuje The Lancet.

Terapia behawioralno - poznawcza to rodzaj rozmowy na temat tego, jak postrzegamy samych siebie, świat i innych, oraz w jaki sposób nasze zachowanie wpływa na nasze myśli i uczucia. Terapia CBT może pomóc zmienić sposób myślenia (poznawczość) i zachowania (behawioryzm), co przyczynia się do poprawy samopoczucia. CBT zajmuje się problemami i trudnościami tu i teraz - nie skupia się na przyczynach dręczących nas problemów, ani na uprzednio pojawiających się objawach, lecz poszukuje sposobów poprawienia stanu świadomości pacjenta w chwili obecnej.

Terapia okazała się skuteczna m.in. w leczeniu nerwicy, depresji, lęku napadowego, fobii, bulimii, zaburzeń obsesyjno-kompulsyjnych i zespołu stresu pourazowego.

Podczas badań przeprowadzonych przez prof. Petera Tyrera z Imperial College w Londynie (W. Brytania) 219 osób z zaburzeniami lękowymi dotyczącymi zdrowia brało udział średnio w sześciu sesjach terapeutycznych, podczas gdy 225 zaoferowano standardowe wsparcie i otuchę. Podczas badań 14 proc. pacjentów poddanych CBT odzyskało normalny poziom lęku, podczas gdy klasyczne metody pomogły tylko 7 proc. hipochondryków.

14 proc. może nie wydawać się imponujące, ale były to nierzadko osoby z poważnymi problemami, które wydały tysiące funtów na prywatne wizyty lekarskie, ponieważ obawiały się o swoje zdrowie. Co ciekawe, terapie prowadziły osoby nie będące ekspertami w dziedzinie behawioralnej terapii poznawczej - wystarczył dwukrotny udział w odpowiednich warsztatach.

Przeszkodą w szerszym stosowaniu CBT jest niedobór terapeutów i związane z tym długie kolejki oczekujących. Jednak zdaniem autorów artykułu do prowadzenia tego rodzaju psychoterapii łatwo można wyszkolić pielęgniarki. Po sześciu i dwunastu miesiącach pacjenci z grupy CBT wykazali w porównaniu z grupą traktowaną standardowo znacząco większą poprawę, jeśli chodzi o poziom lęku i depresję - co więcej, poprawa nastąpiła tuż po rozpoczęciu terapii.

Zdaniem specjalistów od 10 do 20 proc. pacjentów szpitali obsesyjnie niepokoi się o swoje zdrowie. Hipochondria wiąże się z dużymi kosztami ponoszonymi przez opiekę zdrowotną, toteż jej skuteczne leczenia mogłoby potencjalnie przynieść oszczędności finansowe - powiedział BBC prof. Peter Tyrer. Chodzi zwłaszcza o niepotrzebne badania oraz przyjęcia do szpitala.

psychologia, psychoterapia, hipochondria, terapia behawioralno-poznawcza
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
DrugiBrzeg
91.142.201.* 2015-09-09 20:56
Hipochondria należy do zaburzeń z grupy nerwic, co oznacza, że pod objawami somatycznymi mamy do czynienia z nieuświadomionym lękiem, konfliktami emocjonalnymi, które pacjent rozwiązuje za pomocą poczucia choroby, gdyż nie potrafi tego zrobić w inny sposób. Aby dotrzeć do źródła problemu i wyleczyć pacjenta, nie wystarczy zwykła rozmowa, zaprzeczanie objawom, dodanie otuchy. Tutaj trzeba głębszej pracy wglądowej, gdyż chodzi o trwały efekt, a nie do następnego razu, gdy pacjent zacznie doświadczać kolejnych objawów. [...]

### Post edytowany z powodu złamania regulaminu Forum Money.pl ###
praktykujący
178.37.47.* 2013-10-20 22:02
Zmiany w mózgu po lekach czy po terapii są takie same. ( nasz mózg to niestety brutalna chemia i nic więcej ) . A czas na wyłuszczenie tabletki i połkniecie jej to 1 do 2 min dziennie. A na psychoterapię to zejdzie kilka godzin w tygodniu, Wiec wybór dla pacjenta pracującego jest oczywisty. Chyba , że jest to Carringtonówna - to wtedy ma czas i kasę .