Najpopularniejszy w Polsce portal o finansach i biznesie
Karta leczenia onkologicznego krytykowana, ale...

Karta leczenia onkologicznego krytykowana, ale...

Fot. Andrzej Stawiński / Reporter
Mimo protestów i utrudnień zielone karty - diagnostyki i leczenia onkologicznego trafiają do rąk pacjentów. Według danych ministerstwa zdrowia, wydano ich do tej pory 3300.

Prezes Porozumienia Pracodawców Ochrony Zdrowia Bożena Janicka powiedziała, że lekarze rodzinni, kiedy podejrzewają, że chory może mieć nowotwór wystawiają kartę, która jest przepustką do szybkiej diagnostyki.

Bożena Janicka uważa, że wypełnienie zielonej karty nie stanowi problemu dla lekarza rodzinnego. - Mamy do wypełnienia właściwie tylko drugą stronę i są to te same dane, które do tej pory wpisywaliśmy na zwykłym skierowaniu - wyjaśnia Bożena Janicka.

Kartę leczenia onkologicznego krytykuje natomiast Naczelna Rada Lekarska. Główne zarzuty to biurokracja oraz dzielenie i stygmatyzowanie pacjentów, którzy otrzymają ten dokument.

Zielona kartę dostaną pacjenci, u których lekarz rodzinny podejrzewa chorobę nowotworową, a także chorzy na raka, którzy rozpoczęli leczenie przed 1. stycznia. Dzięki wprowadzonym przepisom, diagnozowanie raka nie powinno trwać dłużej niż 9 tygodni.

IAR
Czytaj także
Polecane galerie
jadwiga klobuck
83.10.59.* 2015-02-27 13:32
nie moge dostac karty onkologicznej bo zachorowalam w ubieglym roku na nowotwor zlosliwy gdzie mam sie udac
Pocałujta Baphometa
178.36.247.* 2015-01-10 10:25
Ha,ha,ha,przed reformami słynnych mącicieli poszedłem "z ulicy" na onkologię i za tydzień miałem diagnozę a po następnym brałem chemię.Ojcem waszym Wielki Kłamca.
czap
37.152.19.* 2015-01-10 09:56
Urzędniczy raj - wymyślili urzędnicza kartę i tylko z tego powodu ma być lepiej . A czy na tą szybką diagnostykę poszła jakakolwiek dodatkowa złotówka , czy wyszkolono choćby jednego więcej onkologa, czy wybudowano choćby jeden szpital onkologiczny