Mniejsza marża na leki zgubna dla pacejntów

Mniejsza marża na leki zgubna dla pacejntów

Fot. Bartosz KRUPA/East News
Marża hurtowa na leki refundowane powinna zostać na poziomie 6 proc. Obniżka w przyszłym roku do 5 proc. wpłynie na ograniczenie pacjentom dostępności leków - przekonywali przedstawiciele hurtowni farmaceutycznych podczas senackiej komisji gospodarki.


Ustawa refundacyjna weszła w życie 1 stycznia 2012 r., wprowadziła m.in. urzędowe ceny i marże leków refundowanych. W 2012 r. marża hurtowa wynosiła 7 proc., w 2013 - wynosi 6 proc. urzędowej ceny zbytu, a od 2014 r. ma wynosić 5 proc. Ustawa wprowadziła też zakaz promocji i reklamy aptek oraz stosowania zachęt, czyli np. przekazywania przez firmy farmaceutyczne darmowych leków dla szpitali.

Podczas posiedzenia senackiej komisji hurtownicy farmaceutyczni przekonywali, że obniżenie marży urzędowej już doprowadziło do konieczności obniżenia kosztów, m.in. zamknięcie wielu magazynów z lekami, zwolnień pracowników, a to z kolei wpływa na rzadsze dostawy leków z hurtowni do aptek i gorszą dostępność do leków refundowanych dla pacjentów, zwłaszcza w małych miejscowościach.

Prezes Związku Pracodawców Hurtowni Farmaceutycznych Andrzej Stachnik przekonywał, że według niezależnych szacunków marża powinna wynosić co najmniej 6,6 proc. urzędowej ceny zbytu, co zapewniłoby pokrycie kosztów dystrybucji, jednak hurtownicy chcą chociaż zachowania jej na obecnym poziomie 6 proc., biorąc pod uwagę stanowisko ministerstwa, które zapowiedziało, że marży nie podwyższy. Jak podkreślał potrzebna jest szybka nowelizacja ustawy refundacyjnej w tym zakresie tak, aby w 2014 r. nie doszło do obniżki marży, ponieważ to może wpłynąć na ograniczenie dostępności pacjentów do leków.

Wiceminister zdrowia Igor Radziewicz-Winnicki przekonywał, że celem ustawy refundacyjnej było wyeliminowanie patologii na rynku leków refundowanych. Według niego przed wejściem w życie ustawy pacjenci pod wpływem akcji marketingowych prowadzonych przez hurtownie i apteki kupowali zbyt wiele leków, a to prowadziło do nadmiernego spożycia medykamentów i nieracjonalnego wydawania pieniędzy publicznych na leki refundowane. Skutkiem ustawy był spadek nadmiernej konsumpcji leków i przesunięcie środków na refundację kolejnych nowoczesnych leków - mówił.

Poinformował, że wkrótce do Sejmu trafi projekt noweli ustawy refundacyjnej i to w gestii parlamentarzystów będzie decyzja, czy zasadne jest podnoszenie marży dla hurtowników, a tym samym zmniejszanie puli środków publicznych dla pacjentów. Według niego, mimo iż obecnie obowiązująca ustawa refundacyjna zmieniła warunki funkcjonowania rynku, to nadal hurtownie farmaceutyczne są w dobrej kondycji.

Zgodnie z ustawą refundacyjną dla leków finansowanych przez państwo określane są limity, do wysokości których są finansowane. Limit ceny leku jest górną granicą kwoty refundowanej. Jeżeli cena detaliczna leku jest wyższa od ustalonego limitu, pacjent dopłaca różnicę. NFZ nie może przeznaczać na refundację więcej niż 17 proc. swojego rocznego budżetu.

Co dwa miesiące MZ aktualizuje listę leków refundowanych w formie obwieszczenia. Ceny leków są negocjowane z firmami farmaceutycznymi. Ustawa była już nowelizowana. Obecnie trwają konsultacje przygotowanego przez MZ projektu kolejnej nowelizacji. Przewidziano m.in. publikację list co trzy, a nie co dwa miesiące oraz obowiązek dla aptekarzy informowania pacjenta o najtańszym zamienniku leku.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie
2013-11-07 09:14
A może 30% marży jak na kosmetykach ?

Poważniej- zwracam uwagę, że leki są towarem, do którego nabywania klient jest zmuszony okolicznościami życiowymi, a więc zbyt jest zagwarantowany po wsze czasy.