Nadmiar alkoholu przed ciążą sprawcą problemów behawioralnych u maluchów

Nadmiar alkoholu przed ciążą sprawcą problemów behawioralnych u maluchów

Fot. shironosov/iStockphoto
Nieumiarkowanie w piciu alkoholu jeszcze przed zajściem w ciążę może zwiększać ryzyko zaburzeń w rozwoju behawioralnym u przyszłego potomstwa, nawet jeśli na czas ciąży matka całkowicie zrezygnowała z tego typu używek - informuje pismo European Child & Adolescent Psychiatry.

 

Tylko wczesna interwencja skierowana do matki i dziecka może zapobiec przerodzeniu się tych zaburzeń w problemy o charakterze długofalowym.

Autorami badania są naukowcy z Norwegian Institute of Public Health i Uniwersytetu w Bergen (Norwegia). W swoich analizach posłużyli się danymi pochodzącymi z ogólnokrajowego badania Norwegian Mother and Child Cohort Study (MoBa). Przyszłym matkom zadawano tam pytania dotyczące tego, jak dużo alkoholu (i jak często) spożywały jeszcze przed zajściem w ciążę. Pytano, jakie ilości alkoholu potrzebne im były, by poczuć stan upojenia, czy inne osoby krytykowały je za zbyt częste picie, czy czuły wyrzuty sumienia z powodu ilości wypijanego alkoholu oraz czy kiedykolwiek piły alkohol z samego rana, aby złagodzić objawy kaca.

Następnie analizowano stan zdrowia i zachowania dzieci, które urodziły się objętym badaniem kobietom.

Okazało się, że u dzieci pań, które przed ciążą za dużo piły, istniało podwyższone ryzyko wystąpienia wczesnych problemów behawioralnych. Jak podkreślają naukowcy, trzeba jednak pamiętać, że ryzykowne picie często towarzyszy innym czynnikom, np. depresji, stanom lękowym, nadpobudliwości, które same w sobie także mogą mieć wpływ na pojawienie się zaburzeń behawioralnych u potomstwa.

- Nie od dziś wiemy, że prenatalna ekspozycja na alkohol bardzo silnie i bardzo negatywnie wpływa na rozwijający się płód. Prowadzi do zaburzeń w rozwoju fizycznym, ale też przyszłych zaburzeń poznawczych i problemów z zachowaniem. Dlatego większość kobiet ogranicza lub całkowicie zaprzestaje picia alkoholu w czasie ciąży - mówi dr Ann Kristin Knudsen, główna autorka omawianej pracy. - W kilku wcześniejszych badaniach udowodniono również, że nadmierne picie alkoholu przez ojca (na krótko przed zapłodnieniem) może mieć negatywny wpływ na zdrowie jego dziecka. Nasze badanie jest natomiast pierwszym, którego celem jest ocena, czy i jaki wpływ na przyszły rozwój dziecka ma ryzykowne picie maki jeszcze przed zajściem w ciążę.

- Po dokładnym przeanalizowaniu wszystkich dodatkowych czynników doszliśmy do wniosku, że ryzykowne picie przed ciążą jest wiarygodnym wskaźnikiem wystąpienia u dziecka zaburzeń behawioralnych, jednak nie jest czynnikiem ryzyka per se. Związek ten wynika raczej z tego, że nadmiernemu piciu prawie zawsze towarzyszą inne psychopatologie występujące u matki lub/oraz prowadzenie ogólnie niezdrowego tryb życia. I to te czynniki mogą wywierać prawdziwy wpływ na rozwój malucha - wyjaśnia Knudsen.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie