Rak trzustki w 9 proc. związany z obciążeniem genetycznym

Rak trzustki w 9 proc. związany z obciążeniem genetycznym

Fot. asterisc21/sxc.hu
Około 9 proc. pacjentów z rakiem trzustki ma bliskiego krewnego, który chorował na ten lub inny nowotwór złośliwy - potwierdziło badanie, które publikuje pismo Cancer.

Naukowcy z Garvan Institute of Medical Research w Darlinghurst (Nowa Południowa Walia) w Australii analizowali historie medyczne 766 pacjentów, u których zdiagnozowano przewodowego gruczolakoraka trzustki i którzy byli leczeni z jego powodu w latach 1994-2012.

Okazało się, że około 9 proc. z nich miało co najmniej jednego krewnego pierwszego stopnia (rodzica lub rodzeństwo), który chorował na raka trzustki. Zaliczono ich do grupy z rodzinnym ryzykiem zachorowania na tego raka.

Co ważne, w 71 proc. przypadków, w których rak trzustki występował u pacjenta i jego rodzica, nowotwór był diagnozowany w młodszym pokoleniu średnio o 12-13 lat wcześniej.

Ponadto, chorzy z rodzinnym obciążeniem dwukrotnie częściej mieli krewnego pierwszego stopnia, który miał nowotwór złośliwy innego narządu niż trzustka, najczęściej czerniaka czy raka endometrium macicy.

Zdaniem współautora pracy dr. Jeremy'ego Humphrisa wyniki te sugerują, że oceniając ryzyko raka trzustki u pacjenta należy brać pod uwagę nie tylko historię występowania w rodzinie tego raka, ale też innych nowotworów złośliwych.

Naukowcy zaobserwowali również, że wśród pacjentów z tzw. sporadycznym rakiem trzustki, tj. niemającym związku z obciążeniem genetycznym w rodzinie, większy odsetek osób palił papierosy. Jest to najważniejszy znany czynnik ryzyka tego nowotworu, na który możemy mieć wpływ. W grupie z obciążeniem rodzinnym aktywni palacze w momencie diagnozy raka trzustki byli średnio o 10 lat młodsi niż przeciętna, natomiast w grupie ze sporadycznym rakiem - o pięć lat młodsi.

- Palenie papierosów powodowało wystąpienie choroby w znacznie młodszym wieku, dlatego oczywiście odradzamy palenie, zwłaszcza osobom z genetycznymi predyspozycjami - podkreśla dr Humphris.

Występowanie u chorego cukrzycy dłużej niż 2 lata miało z kolei związek z krótszym przeżyciem w obu badanych grupach. Cukrzycę oraz otyłość wymienia się również wśród czynników zwiększających prawdopodobieństwo zachorowania na raka trzustki.

Zdaniem autorów pracy potrzebne są badania, które pomogą zidentyfikować nowe geny predysponujące do raka trzustki. Jak przypominają naukowcy, genetyczne podłoże rodzinnych predyspozycji do raka trzustki nie zostało w wielu przypadkach dobrze poznane.

Badacze liczą też, że ich praca przyczyni się do stworzenia strategii pomocnych we wczesnym wykrywaniu tego nowotworu, zwłaszcza u osób z genetycznymi predyspozycjami do zachorowania.

Rak trzustki rozwija się prawdopodobnie 10-20 lat, co stwarza możliwość skutecznej interwencji, jeśli zostanie wykryty wcześnie, przekonują.

Obecnie, ze względu na brak dobrych metod wczesnej diagnostyki, rak trzustki stanowi jeden z najbardziej śmiertelnych nowotworów złośliwych. Jest bowiem wykrywany w stadium zaawansowanym. Pięcioletnie przeżycia, które są miarą skutecznego leczenia w onkologii, notuje się u około 6 proc. pacjentów z tym nowotworem.

Z danych Krajowego Rejestru Nowotworów wynika, że w Polsce w 2011 r. raka trzustki zdiagnozowano u ok. 3,3 tys. osób, a liczba zachorowań na niego rośnie w ostatnich dekadach. Większość zachorowań notuje się w grupie po 50. roku życia.

pacjenci, rak, trzustka, nowotwór złośliwy
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
2016-04-07 12:29
Moim zdaniem każdy, kto ma w rodzinie chorego na raka powinien zrobić badania genetyczne, bo nie od dzisiaj wiadomo, że choroba w rodzinie oznacza większą predyspozycję u pozostałych krewnych.