Rodzice są uzależnieni od telefonów komórkowych. Więc ich dzieci...

Rodzice są uzależnieni od telefonów komórkowych. Więc ich dzieci...

Fot. lusi/sxc.hu
Jeden na trzech rodziców używa telefonu komórkowego praktycznie bez przerwy podczas posiłku w restauracji w towarzystwie swojego małego dziecka - sugeruje nowe badanie przeprowadzone przez specjalistów z Boston Medical Center.

Naukowcy zaobserwowali, że kiedy rodzice byli zupełnie pochłonięci swoimi telefonami, dzieci starały się zwrócić na siebie uwagę, choć niektóre z nich akceptowały brak zainteresowania i same się sobą zajmowały.

- Opiekunowie, którzy byli wysoce zaabsorbowani swoimi urządzeniami, wydawali się być mniej zaangażowani w interakcje z dziećmi - powiedziała główna autorka badania pediatry dr Jenny Radesky, która chciała dociec, jak korzystanie z telefonów komórkowych wpływa na wzajemne interakcje i rozwój malucha.

- Poziom wykorzystywania telefonów jest trudniejszy do zmierzenia niż w przypadku "tradycyjnych mediów" jak telewizja, bo tych urządzeń można używać na wiele różnych sposobów i są one ciągle dostępne - powiedziała Radesky. Wyniki badań opublikowano na łamach magazynu Pediatrics.

Badacze obserwowali 55 opiekunów z dziećmi w wieku do 10 lat podczas posiłków w restauracjach fast food w Bostonie. Żaden z badanych nie wiedział, że jest obserwowany. Pozwoliło nam to zarejestrować wszystko, co działo się podczas posiłku i było związane z używaniem urządzeń elektronicznych - powiedziała Radesky portalowi LiveScience.

Okazało się, że 73 proc. dorosłych używało telefonów komórkowych podczas posiłku. Generalnie opiekunowie dzielili się na pięć grup. Jedni nie wyjęli w ogóle telefonów, inni umieścili je na stole, ale ich nie używali. Byli też tacy, którzy używali ich od czasu do czasu, podczas gdy inni korzystali z nich w sposób ciągły pod koniec posiłku, natomiast ostatnia grupa posługiwała się nimi przez cały czas.

Dzieci prawie zawsze były ciekawe, co rodzice robią na swoich urządzeniach. A jak zaobserwowali badacze, spora grupa rodziców wydawała się bardziej zaabsorbowana swoimi gadżetami niż swoimi pociechami. Dorośli, którzy najwięcej uwagi poświęcali stukaniu w swój telefon, prawie nie patrzyli na dzieci ani nie rozmawiali z nimi. Z kolei ci, którzy rozmawiali przez telefon, zwykle mieli na dziecko oko.

Wyniki sugerują, że okazjonalne używanie czy też dzielenie się telefonem z dzieckiem (aby obejrzeć zdjęcia czy film), może być budujące dla interakcji rodzic-dziecko. Jednak zdaniem badaczki niepokojące jest to, że nadmierne wykorzystanie gadżetów może prowadzić do gorszych relacji z najmłodszymi.

Radesky proponuje w związku z tym kilka rozwiązań. Radzi, aby znaleźć codziennie czas na zabawę i rozmowę z dzieckiem, aby być otwartym na potrzeby pociechy i pomagać jej rozwiązywać problemy i radzić sobie z emocjami. Ważne jest też wyłączenie telewizora i odłożenie innych urządzeń na czas rozmowy, z kolei czas posiłku warto wykorzystać do zacieśnienia relacji z maluchem.

PAP
Czytaj także
Polecane galerie