Skażona sól jednak nie taka groźna?

Skażona sól jednak nie taka groźna?

Fot. PAP/Adam Ciereszko

Eksperci stwierdzili, że sól przemysłowa, mimo że zawierała dioksyny i toksyczne pierwiastki, nie stanowiła zagrożenia dla zdrowia ludzi. Apelują także do Czechów, żeby nie bali się polskiej żywności.

Na zdjęciu rzecznik Wielkopolskiej Policji Andrzej Borowiak, rzecznik prokuratury Magdalena Mazur-Prus oraz Wielkopolski Inspektor Sanitarny Andrzej Trybusz podczas briefingu Prokuratury Okręgowej w Poznaniu nt. przestępstwa związanego ze sprzedażą soli niejadalnej.

Poinformowała o tym Prokuratura Okręgowa w Poznaniu, która nie wyklucza zmiany kwalifikacji przestępstwa w związku z postawionymi zarzutami w tzw. aferze solnej.

Rzeczniczka Prokuratur Okręgowej w Poznaniu, prokurator Magdalena Mazur-Prus poinformowała, że według ustaleń ekspertów, w soli przemysłowej faktycznie znajdowały się dioksyny i toksyczne pierwiastki, ale ich stężenie nie przekraczało norm.

- Biorąc pod uwagę stwierdzone stężenia pierwiastków w soli wypadowej, jak i ilość spożywanej soli przez człowieka dziennie, pobranie metali ciężkich będzie znikome, na poziomie ułamków procenta. Nie stanowi to zatem zagrożenia dla zdrowia i życia - mówi prokurator.

POSŁUCHAJ MAGDALENY MAZUR-PRUS:

Wynika z tego, że osoby podejrzane w związku ze sprzedażą soli przemysłowej jako soli spożywczej nie spowodowały zagrożenia dla zdrowia ludzi. Prokuratura bierze więc pod uwagę zmianę zarzutów przedstawionym pięciu osobom.

- Dlatego też bierzemy pod uwagę, aby zmienić zarzuty przedstawione podejrzanym, na popełnienie przestępstwa z artykułu 97. Artykuł ten mówi o tym, że kto produkuje lub wprowadza do obrotu środek spożywczy zepsuty lub zafałszowany, podlega karze grzywny, ograniczenia wolności lub pozbawienia wolności do roku - tłumaczy prokurator.

POSŁUCHAJ MAGDALENY MAZUR-PRUS:


Do zmiany zarzutów potrzeba jednak dodatkowych ekspertyz. Prokurator Mazur-Prus dodała, że prokuratura bada też, czy podejrzani nie dopuścili się oszustwa.

Z kolei wiceszef Głównego Inspektoratu Sanitarnego Marek Posobkiewicz zapewnił służby sanitarne w Czechach, że z polskiego rynku zostały wycofane partie soli, co do których istniało podejrzenie, że mogą zawierać składniki szkodliwe dla zdrowia.

Czeski minister rolnictwa Petr Ben poinformował wczoraj, że jego kraj w ramach środków ostrożności czasowo wstrzymał import soli spożywczej z Polski. Jak podkreślił, Polska przekazała Republice Czeskiej zbyt mało informacji na temat polskich przedsiębiorstw, które wprowadzały do żywności sól przemysłową zamiast soli jadalnej. Czesi nie wiedzą też, w jakich artykułach może znajdować się sól przemysłowa. Dopóki się to nie wyjaśni, dystrybucja pakowanej soli spożywczej pochodzącej z Polski zostaje wstrzymana.

Czeski resort rolnictwa zwrócił się do Warszawy o szczegółowe dane, w tym listę firm, które w Polsce rozprowadzały sól techniczną. Poprosił też, by polskie służby kontroli żywności współpracowały z instytucjami czeskimi.

Wczoraj zostały opublikowane wstępne opinie dotyczące soli, sporządzone przez: Narodowy Instytut Zdrowia Publicznego - Państwowy Zakład Higieny w Warszawie, Państwowy Instytut Weterynaryjny w Puławach, Konsultanta Krajowego w dziedzinie Toksykologii Klinicznej. Wykazały one, że badana sól przemysłowa nie była szkodliwa dla zdrowia.

Także sól przemysłowa badana w laboratoriach Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynaryjnego i Wojewódzkiej Stacji Sanitarno-Epidemiologicznej w Poznaniu nie jest groźna dla zdrowia - poinformował wielkopolski inspektor sanitarny Andrzej Trybusz.

Choć badania wykazały, że poziom zanieczyszczeń w tej soli nie był tak wysoki, by miał wpływ na zdrowie konsumentów, nie znaczy to, że taki produkt powinien być używany przy produkcji żywności - dodał. - Sól tak produkowana, przechowywana, konfekcjonowana nie spełnia żadnych norm sanitarnych i nigdy nie powinna się znaleźć w obrocie spożywczym - podkreślił.

Wielkopolski wojewódzki lekarz weterynarii Lesław Szabłoński poinformował, że w laboratoriach Wojewódzkiego Inspektoratu Weterynaryjnego przebadano trzy próbki soli zabezpieczonej przez CBŚ i wyniki były zbliżone do wyników badań WSSE.

Prowadzone badania są efektem ustaleń CBŚ i poznańskiej prokuratury. Wynika z nich, że trzy firmy - dwie z województwa kujawsko-pomorskiego i jedna z woj. wielkopolskiego - mogły sprzedawać miesięcznie tysiące ton niejadalnej soli (będącej odpadem przy produkcji chlorku wapnia i używanej do posypywania zimą dróg) jako sól spożywczą. Proceder ten mógł trwać kilka lat.

Sól trafiała głównie do odbiorców hurtowych, wytwórni wędlin, przetwórni ryb, mleczarni, piekarni, skąd w produktach mogła trafić do sklepów w całym kraju. W sprawie zatrzymano do tej pory pięć osób. Usłyszały zarzuty wprowadzenia do obrotu środka spożywczego szkodliwego dla zdrowia lub życia człowieka, za co może grozić do pięciu lat więzienia.

Policja i służby weterynaryjne prowadziły kontrole firm na terenie całego kraju. Zabezpieczono do badań próbki z prawie tysiąca ton soli niejadalnej. W sprawie przesłuchano też kilkudziesięciu świadków, głównie odbiorców soli, którzy nie mieli świadomości, że dostarczana im sól nie jest spożywcza.

Więcej o aferze solnej czytaj w Money.pl
Wielka afera grozi falą zachorowań na raka
- Potas może spowodować zatrzymanie akcji serca. Siarczany mogą oddziaływać na wątrobę, śledzionę, układ krwiotwórczy. Do tego dochodzą białaczki, anemie - wylicza zagrożenia, jakie mogą płynąć z jedzenia soli przemysłowej, Bolesław Piecha, były wiceminister zdrowia.
Czy afera z trującą solą dobije rolników?
Afera z solą, chociaż nie dotyczy bezpośrednio rolników, to jednak może mieć fatalne dla nich skutki.
Sąsiedzi ogłoszą bojkot polskiej żywności?
Czeski minister rolnictwa Petr Bendl oświadczył, że zakaz importu polskiej żywności nie ma sensu.
żywność, prokuratura, sól, afera solna
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
lewy od nie dzisiaj
91.233.157.* 2012-04-01 12:18
I co teraz zrobiliście Wielką Aferę a Państwo Polskie wszystko zamiata pod dywan bo ma z tego profity, a to że będą chorować ludzie to co z tego chorowali i chorować będą z takiego założenia wychodzi rząd Polski. A kto będzie płacił za to chorzy i ich dzieci do końca swych dni życia, a to że będą cierpieć to koło ch..a im to lata za przeproszeniem. Bo ci na górze nie przejmują się Tobą czy Tobą im chodzi byś robił na nich jak za czasów przedwojennych(kapitalizm) Pan i chłop, który ma dzieci, które też będą na Pana robiły.
qws
92.42.116.* 2012-03-26 13:07
To niebył środek spożywczy wprowadzany do obrotu!
Uzek
178.235.26.* 2012-03-22 23:59
Do wody pitnej dostanie sie znacznie wiecej chemii...ale o tym cisza...wielka afera solna ....hmm wybiorcza i media wam juz zupelnie w glowach poprzewracaly
Zobacz więcej komentarzy (58)