Standardy okołoporodowe nie są przestrzegane

Standardy okołoporodowe nie są przestrzegane

Fot. thelinke/iStockphoto

Standardy okołoporodowe, mimo wpisania ich w rozporządzenie ministra zdrowia, nadal nie są przestrzegane, np. na wielu porodówkach dochodzi do rutynowego nacinania krocza - alarmuje Fundacja Rodzić po Ludzku.

Takie wnioski płyną z raportu z monitoringu wdrażania nowych standardów okołoporodowych w wybranych placówkach w woj. mazowieckim. W listopadzie i grudniu 2012 r., czyli 1,5 roku po wprowadzeniu rozporządzenia określającego standardy okołoporodowe, w 10 szpitalach w regionie przeprowadzono ankiety z ordynatorami oddziałów położniczych, personelem oddziałów oraz pacjentkami-młodymi matkami, a także całodzienne obserwacje pracy oddziałów.

- Z monitoringu placówek wynika, że standardy traktowane są lekceważąco, nie jako obowiązujące prawo - ocenia prezes fundacji Joanna Pietusiewicz. Według niej, w żadnym z monitorowanych szpitali standardy nie zostały wdrożone w pełni.

- Nadal stosuje się rutynowe nacinanie krocza, przebijanie pęcherza płodowego, parcie kierowane oraz pozycję na wznak w trakcie parcia - wyjaśnia.

W ocenie Pietusiewicz, monitoring pokazał, że najlepszą znajomością nowych standardów wykazują się położne, które jednak nie są w stanie ich realizować, bo np. nie mogą kierować ciężarnej na badania. Najmniejszą znajomość standardów mają natomiast ordynatorzy oddziałów, którzy są odpowiedzialni za ich wdrożenie.

Najlepiej znanym i najczęściej wdrażanym zapisem standardów jest ten dotyczący pierwszego dwugodzinnego kontaktu skóra do skóry matki z dzieckiem - ocenia fundacja.

Zdaniem Pietusiewicz, główną barierą wdrażania standardów są ograniczenia finansowe, które mają wpływ na zbyt małą liczbę personelu, brak szkoleń, brak inwestycji w infrastrukturę, np. przebudowę sal wielostanowiskowych na sale jednoosobowe. Zwraca też uwagę na brak systemu kontroli przestrzegania standardów. - Jak nie ma sankcji za niewdrożenie standardów, to nikt tego nie przestrzega - dodaje.

Według Fundacji, resort zdrowia powinien przygotować plan działań skierowanych do kierownictwa i personelu oddziałów położniczych i noworodkowych, by usprawnić wdrażanie standardów, np. opracować konkretne instrukcje i wytyczne wdrażania. Pietusiewicz wskazała też na potrzebę kampanii informacyjno-edukacyjnej, zarówno wśród personelu, jaki i wśród kobiet-pacjentek, informującej i wyjaśniającej czym jest rozporządzenie, i co nowego wnosi.

- Kobiety nie wiedząc o istnieniu nowych standardów, nie są w stanie egzekwować swoich praw i pozostają bierne - podkreśla Pietusiewicz. Jak ocenia, świadomość kobiet oraz dopytywanie się przez przyszłe mamy o spełnianie standardów w danym oddziale położniczym byłoby formą nacisku skłaniającą dyrekcję do szybkiego wdrożenia w pełni standardów.

W kwietniu 2011 r. wszedł w życie standard Ministerstwa Zdrowia dotyczący opieki okołoporodowej w czasie porodu fizjologicznego. Określa on m.in., że kobieta ma możliwość wyboru miejsca porodu (także poza szpitalem) i osoby sprawującej opiekę medyczną. Kobieta, zgodnie z zaleceniami MZ, ma mieć także dostęp do pełnej informacji o metodach łagodzenia bólu oraz zapewniony bezpośredni kontakt z noworodkiem po porodzie. Nowe standardy zapewniają możliwość prowadzenia ciąży nie tylko przez ginekologa-położnika, ale także przez położną, prawo do rodzenia również w domu, prawo do rodzenia ze wsparciem bliskiej osoby, prawo do respektowania w miarę możliwości przygotowanego wcześniej przez matkę planu porodu, indywidualne podejście do pacjentki, możliwość swobodnego poruszania się w trakcie porodu, dostęp do niefarmakologicznych metod łagodzenia bólu.

raport, szpitale, poród, ochrona zdrowia
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Matka nie Boska
2.96.85.* 2013-04-22 10:18
a zaklamane kobiety matki jeszcze mowia "jakie to pikne wszystko rodzic na sali porodowej z 10 matkami i potem lezec z 20 innymi", gdzie wszyscy cie widza i traktuja jak zwierzyne, scierwo, wszyscy wlaza,wylaza,widza co chca a kobieta wyje i skreca sie z bolu, dzieci wyja, swiatlo sie swieci, warunki jak w obozie koncentracyjnym i najwyzej jak za mloda to jeszcze kopa albo lanko dostanie od lekarza....
hipoktyzja nie w moim stylu - dlatego ja wybralam cesarke o konkretnej godzinie,dniu, osobny pokoj z lazienka-spokoj,czysto,intymnie,rodzinnie a nie jakis sped i grupowe rodzenie dla ludzi bez kasy.
Poland dream
178.37.246.* 2013-04-22 10:09
W czym problem? Diagnozę można postawić sobie obejrzawszy serial z doktorem Hausem. Wynalazek komuny demonstrującej w Tivi co produkują fabryki, zamiast kupowania w sklepie, przetrwał i cieszy się dobrym zdrowiem. Aż roi się od soap oper pokazujących obywatelom szpitalne życie.
2013-04-22 09:34
nie sa przestrzegane? a kto mi powie co w polsce jest przestrzegane wogole? bo chyba wiecej jest takich reczy nie przestrzeganych niz takich przestrzeganych niestety ;/ to co sie dizeje w polsce jest tragiczne i moze ise skonczyc tragedia rzadowa
Zobacz więcej komentarzy (6)