Ustawa o działalności leczniczej trafi do Trybunału?

Ustawa o działalności leczniczej trafi do Trybunału?

Fot. Krystian Maj/Reporter

Projekt ustawy o działalności leczniczej, w sprawie której Rada Warszawy chce wystąpić do Trybunału Konstytucyjnego, był analizowany, również w zakresie konstytucyjności, przez biura prawne Sejmu, Senatu i Prezydenta RP - zapewnił resort zdrowia, kierowany przez Bartosza Arłukowicza.

Rada Warszawy jednomyślnie zdecydowała, że wystąpi do Trybunału Konstytucyjnego o zbadanie zgodności tej ustawy z konstytucją. Według władz stolicy ustawa zmusza samorząd do pokrywania kosztów udzielania świadczeń zdrowotnych.

Władze Warszawy zawracają uwagę, że art. 15 ustawy o działalności leczniczej stanowi, że podmiot leczniczy nie może odmówić udzielenia świadczenia zdrowotnego osobie, której życie lub zdrowie jest zagrożone. Według władz Warszawy, prowadzi to do nadwykonań (świadczeń wykonanych poza kontraktem z NFZ), za które powinien zapłacić NFZ - jako jedyny płatnik procedur medycznych. Tymczasem często zdarza się, że udzielonych świadczeń Fundusz nie kwalifikuje jako ratujących życie i nie płaci za nie. Sprawia to, że sfinansować musi je podmiot założycielski - miasto.

Rzecznik MZ Krzysztof Bąk podkreślił, że obowiązek wynikający z przepisu art. 15 ustawy o działalności leczniczej, nie jest - co do zasady - realizowany bezpłatnie. Dodał, że świadczenia ratujące życie, tak jak pozostałe świadczenia gwarantowane udzielane ubezpieczonym i uprawnionym są finansowane z kontraktu z NFZ. Jak wskazał, nadwykonania są finansowane w pierwszej kolejności.

- Natomiast za świadczenia - w tym ratujące życie lub zdrowie - udzielone osobie nieubezpieczonej i nieuprawnionej, podmiot leczniczy ma prawo obciążyć te osoby i wyegzekwować należności na zasadach ogólnych. W związku z tym, trudno zgodzić się z poglądem, że podmiot tworzący jest zobowiązany do finansowania tych świadczeń - powiedział rzecznik MZ.

Ustawa o działalności leczniczej weszła w życie 1 lipca 2011 r.; była kluczową ustawą rządowego pakietu zdrowotnego. Zgodnie z nią samorządy, które nie przekształcą szpitali, będą musiały pokryć ich ujemny wynik finansowy w ciągu trzech miesięcy od upływu terminu zatwierdzenia sprawozdania finansowego. W przypadku niewywiązania się z tego obowiązku samorządy w ciągu 12 miesięcy będą zmuszone do zmiany formy organizacyjno-prawnej szpitala (przekształcenia go w spółkę kapitałową lub jednostkę budżetową) lub jego likwidacji.

W uzasadnieniu do uchwały Rady Warszawy napisano, że potencjalna wielość możliwości decyzyjnych dla jednostek samorządu terytorialnego jest tylko pozorna. Wszystkie one wiążą się z koniecznością poniesienia wydatków budżetowych nie na swoje zadania. Takie działanie ustawodawcy stanowi rodzaj ekonomicznego przymusu przekształcenia spzoz-u w spółkę kapitałową.

Poprzez dążenie ustawodawcy do przejęcia przez samorządowe podmioty tworzące pełnej odpowiedzialności finansowej za będące ich jednostkami organizacyjnymi spzoz-y doszło de facto do uznania, że w sytuacji braku zapłaty przez NFZ za świadczenia zdrowotne realizowane na podstawie art. 15 ustawy o działalności leczniczej i z tego powodu osiągnięcie ujemnego wyniku finansowego - na samorządy nałożono obowiązek wykonania zadania o nieprzewidywanym przez Konstytucję RP charakterze. Przejęcie bowiem odpowiedzialności za finansowanie świadczeń zdrowotnych nie zostało określone w ustawach ani jako zadanie własne ani jako zlecone - podkreślono dalej.

Warszawa jest obecnie organem założycielskim dla 21 spzoz-ów, w tym dla 7 szpitali.

Czytaj więcej w Money.pl
Skarżą się na ministra zdrowia do premiera
Powód to odmowa interwencji ministra ws. niekorzystnego - według szpitali - systemu rozliczania kontraktów przez Narodowy Fundusz Zdrowia.
Ochrona zdrowia zagrożona. Lekarze apelują
- Nasza troska jest tym większa w sytuacji, w której minister zdrowia nie tylko nie potrafi podjąć skutecznych działań na rzecz reformowania służby zdrowia, ale także nieumiejętnie współdziała ze środowiskiem - piszą lekarze w liście do premiera
Lekarze piszą do premiera. Czego żądają?
W sytuacji zagrożenia dla funkcjonowania systemu ochrony zdrowia w Polsce i w obliczu kryzysu zaufania do zawodu lekarza, zwracamy się z ponowną prośbą o spotkanie - napisali w liście do premiera przedstawiciele Naczelnej Rady Lekarskiej.
PAP
Czytaj także
Polecane galerie