Walka z nadciśnieniem zaczyna się w kuchni

Walka z nadciśnieniem zaczyna się w kuchni

 

W naszym kraju podstawową przyprawą w kuchni jest sól. Bezpieczna granica soli kuchennej w diecie wynosi 5 gramów dziennie. To w przybliżeniu jedna płaska łyżeczka. Rzadko komu udaje się zachować tę normę.

  Polacy  używają głównie sól, pieprz i paprykę. Najczęściej kupują tzw. sól ważoną, najtańszą, oczyszczaną chemicznie i dodatkowo pozbawioną naturalnego jodu. Tymczasem  na półkach możemy znaleźć sól np. morską nieoczyszczaną, różową himalajską, która ma najwięcej składników mineralnych wśród soli, czy np. czarną sól Cejlońską połączoną z węglem  wylicza Dyrektor Centrów Dietetycznych SetPoint, Alicja Kalińska, specjalista z zakresu żywienia.

Osoby ze szczególnymi wymaganiami zdrowotnymi, które nie potrafią zrezygnować z soli, mogą znaleźć sól sodowo-potasową mieszaną w różnych stosunkach wagowych. Alicja Kalińska radzi  robić osobną listę zakupów przypraw, nasion, orzechów czy też oliwy, olejów z różnych rodzajów nasion i orzechów. To produkty w znacznym stopniu decydujące o smaku potraw. Wpływają także na zdrowie, w tym przede wszystkim na obniżenie cholesterolu i ciśnienia tętniczego.

  Pozwalamy organizmowi przestawić się na inne smaki i okazuje się, że nieświadomie rezygnujemy z soli na korzyść innych przypraw mających dobroczynny wpływ na nasz organizm zaznacza  Alicja Kalińska.

Od razu należy zauważyć, że nie u każdej osoby sprawdzą się naturalne metody lecznicze. Niekiedy zażycie hipotensyjnej tabletki okazuje się konieczne. Nadciśnienie to choroba przewlekła i takiego też leczenia wymaga. Aromatyczne zioła i przyprawy mogą wspomagać efekt leczniczy ksenobiotyków. Mogą one przyczynić się do obniżenia zalecanych początkowo dawek medykamentów lub też zapobiec stosowaniu leków w ogóle o ile ciśnienie nie utrzymuje się w zakresie bardzo wysokich wartości i nie ma charakteru niekontrolowanych skoków.
Zioła to nie zabawka w rękach dorosłych. Substancje czynne w nich zawarte mogą zarówno wywierać efekt korzystny, terapeutyczny jak i powodować niepożądane skutki uboczne. 

Jak mądrze wykorzystać dary natury?

Papryka chili wbrew pokutującemu w społeczeństwie poglądowi, że pikantne przyprawy podnoszą ciśnienie, dieta bogata w chili może tylko pomóc w prewencji nadciśnienia. Naukowcy z Trzeciego Wojskowego Uniwersytetu Medycznego w Chongqing doszli do takich wniosków w efekcie badań prowadzonych m.in. na szczurach genetycznie predysponowanych do nadciśnienia. Za efekt hipotensyjny odpowiada kapsaicyna po 4 tygodniach diety paprykowej u szczurów obserwowano wyraźny spadek ciśnienia. Dodatkowo związek ten pobudza metabolizm tłuszczów, stąd może  okazać się przydatny w zwalczaniu plagi otyłości. Na razie naukowcy nie wiedzą, jakie ilości papryki chili powinno się spożywać dziennie, by zapobiegać nadciśnieniu, ale planują to sprawdzić w przyszłości.

Bazylia   królowa włoskiej kuchni, jest jedną z najczęściej przez nas wybieranych przypraw. Jej charakterystyczny aromat podkreśla smak potraw mięsnych i warzywnych. Zioło łagodzi kolki, niestrawności, wzdęcia poprzez pobudzenie wydzielania soków trawiennych. Działając podobnie do melisy, wywiera pozytywny wpływ na nastrój i zdrowy sen. Ekstrakt z  bazylii obniża ciśnienie krwi, ale na krótki czas. Jednakże używanie świeżych jej listków na co dzień w kuchni działanie to  wydłuża.

Cynamon charakterystyczny zapach cynamonu pochodzi od zawartych w nim olejków eterycznych, które zawierają głównie aldehyd cynamonowy (60-80 %). Inna cenną składową są flawonoidy (8 %)  głównie proantocyjanidyny i taniny cynamonowe. Spożywanie tej przyprawy regularnie może zmniejszyć zauważalnie odczyt ciśnienia krwi u osób cierpiących na drugą największą chorobę cywilizacyjną cukrzycę. Badania na zwierzętach i ludziach wykazały, że składniki cynamonu pobudzają receptory insuliny, hamują czynniki je inaktywujące (zmniejszają insulinooporność, co przekłada się też na ciśnienie krwi ). Ostatnie doniesienia mówią również o tym, że cynamon obniża skurczowe ciśnienie tętnicze u szczurów na diecie bezwęglowodanowej. Oznacza to, że przyprawa może korzystnie wpływać nie tylko na nadciśnienie powodowane dietą, ale i na to o podłożu genetycznym.

Kardamon przywędrował do nas z Indii, ale jest to też przyprawa charakterystyczna dla kuchni azjatyckiej. Oprócz walorów smakowych znajduje zastosowanie w przemyśle perfumeryjnym oraz uważany jest za skuteczny afrodyzjak. Już odrobina tego egzotycznego proszku może zmienić smak potrawy, dlatego trzeba uważać z ilością stosowania. Olejki eteryczne zawarte w kardamonie wykazują działanie antyseptyczne i przeciwdziałają wolnym rodnikom. Wyniki badań donoszą, że ta przyprawa działa przeciwnowotworowo w przypadku raka wątroby, płuc i żołądka. Kardamon pełen jest substancji, które dbają o rozluźnienie mięśni, a więc także mięśnia sercowego. Dzięki temu zmniejsza się zagrożenie wahania ciśnienia. W 2009 roku na osobach z nadciśnieniem przeprowadzono eksperyment polegający na przyjmowaniu 3 gramów przyprawy dziennie przez 3 miesiące. Po tym czasie zauważono spadek ciśnienia tętniczego bez żadnych efektów ubocznych.

Czosnek o jego korzystnym wpływie na budowanie odporności u dzieci i dorosłych wie niemal każdy. Spożywany regularnie czosnek obniża ciśnienie krwi i zmniejsza ryzyko zawału serca czy wylewu krwi do mózgu. Czosnek zapobiega bowiem zaleganiu cholesterolu w ścianach tętnic i powstawaniu zakrzepów. Złożony mechanizm przeciwmiażdżycowego działania czosnku polega na hamowaniu reduktazy HMG-CoA (alicyna, ajoen, disiarczek diallilu) i hamowaniu syntetazy kwasów tłuszczowych, redukcji stężenia lipidów w ścianach tętnic. 

Australijscy lekarze z University of Adelaide przeprowadzili badania na 50 pacjentach, u których ciśnienie tętnicze było podwyższone pomimo stosowania typowych leków. Osoby otrzymujące przez 12 tygodni 4 kapsułki czosnkowego wyciągu (AGE - Aged Garlic Extract) dziennie, miały ciśnienie krwi o około 10 mm Hg niższe niż ci, którym podawano placebo. Czosnek rozszerza i relaksuje naczynia przez co krew przepływa przez nie swobodniej, a dodatkowo wykazuje działanie antyagregacyjne (profilaktyka zakrzepów).

Nasiona i liście selera przyprawa ta jest używana od setek lat w medycynie chińskiej w walce z podwyższonym ciśnieniem. Sprawił to efekt diuretyczny i wazodylatacyjny jaki wywołuje roślina. W celach terapeutycznych stosujemy tylko nasiona kupione w sklepach ze zdrową żywnością, ponieważ nasiona przeznaczone do uprawy, nabyte w sklepach ogrodniczych mogą być spryskiwane ochronnymi środkami chemicznymi. Codzienne picie soku z selera sprawia, iż hipotensyjne rezultaty są widoczne już po 2 tygodniach.

Lawenda lekarska - odznacza się charakterystycznym zapachem (kwiaty zawierają do 3% olejku eterycznego), który ma właściwości uspokajające. Olejek eteryczny jest surowcem do produkcji wielu naturalnych leków o działaniu relaksującym i nasennym. Działa  nie tylko na zmysły ale i rozszerza naczynia krwionośne wspomagając przepływ krwi.

Gryka - pod względem wartości energetycznej przewyższa bardziej rozpowszechnione w świecie pszenicę i żyto. Zawiera między innymi: białka o dobrze zbilansowanym składzie aminokwasowym, polisacharydy, polifenole oraz składniki mineralne. Jest wykorzystywana w leczeniu stanów zapalnych, chorób układu krążenia jak miażdżyca. Rutyna zawarta w gryce wzmacnia kruche naczynia krwionośne, obniża ciśnienie krwi, redukuje ryzyko miażdżycy oraz wspomaga utrzymanie właściwego poziomu cukru we krwi.

Kakao jego efekt leczniczy jest związany z flawanolami. Substancje te obniżają ciśnienie tętnicze i poprawiają funkcjonowanie komórek wyściełających naczynia krwionośne. Pod wpływem flawanoli wydzielany jest też tlenek azotu, który powoduje rozkurczanie się mięśni gładkich w ścianach tętnic. Naczynia rozszerzają się, co ułatwia przepływ krwi. U osób jedzących produkty z kakao przez co najmniej 2 tygodnie odnotowywano spadek ciśnienia tętniczego podobny do tego, który występuje przy zażywaniu przepisywanych tradycyjnie na tę przypadłość leków. Tym samym ryzyko zawałów i udarów zostało obniżone o 10-20%. Jak wiadomo, kakao zawiera niestety sporo cukru, kalorii oraz tłuszczu stąd potrzeba zachowania we wszystkim umiaru.

 

Wersja dla leniwych, czyli roślinne leki gotowe

Leków roślinnych skutecznie obniżających ciśnienie krwi  nie jest zbyt wiele. Czym więc farmaceuta dysponuje w aptece? Najczęściej stosowanym preparatem jest sok i intrakt z jemioły (Succus, Intractum Visci). Działanie hipotensyjne jemioły przypisuje się obecności kwasu aminomasłowego, jednakże efekt można zaobserwować po dłuższym zażywaniu wyciągu (około 2 tygodnie). Innym zielem wykorzystywanym w mieszankach ziołowych i kroplach nasercowych mającym działanie hipotensyjne jest głóg. Nie jest on toksyczny dla mięśnia sercowego, gdyż nie jest źródłem glikozydów. Za działanie wazodylatacyjne i przeciwarytmiczne odpowiadają flawonoidy (hiperozyd i witeksyna) i dehydrokatechiny (procyjanidyna). Preparaty głogu, głównie Tinctura i Intractum Crategi znajdują zastosowanie w chorobach serca osób w starszym wieku. Do innych ziół będących często obecnymi w mieszankach i herbatkach ziołowych można zaliczyć rozmaryn, skrzyp, melisę, mniszek i serdecznik.
 

Biotechnologia.pl
Czytaj także
Polecane galerie