Walka z nowotworami. Czy powstanie polski "Cancer plan"?

Walka z nowotworami. Czy powstanie polski "Cancer plan"?

Fot. stanley45/iStockphoto

Do końca marca będzie opracowana Strategia dla Polskiej Onkologii - polski Cancer Plan. Pracuje nad nią grono ponad stu ekspertów w dziedzinie onkologii, zdrowia publicznego, ekonomii, organizacji specjalistów i pacjentów. Podobne strategie przyjęto ponad 30 lat temu w Stanach Zjednoczonych i 13 lat temu - we Francji. Skutkiem była spektakularna poprawa wyników leczenia nowotworów.

Polskie Towarzystwo Onkologii wystosowało list w tej sprawie do Prezydenta Bronisława Komorowskiego, premiera Donalda Tuska i ministra zdrowia Bartosza Arłukowicza.

W liście onkolodzy postulują zniesienie limitowania świadczeń w zakresie leczenia raka - mówi profesor Jacek Jassem, prezes Towarzystwa. Tłumaczy, że chorzy długo czekają na badania diagnostyczne a potem na leczenie, które ratuje im życie. Według onkologów, limitowanie tych świadczeń w rezultacie powoduje wzrost nakładów, na leczenie zaawansowanego raka, które często jest nieskuteczne.

Strategia dla Polskiej Onkologii - polski Cancer Plan ma, między innymi, wskazać jak można racjonalniej wydawać pieniądze w leczeniu tej choroby. Przykładem jest podawanie chemii w warunkach szpitalnych, podczas, gdy dzień pobytu chorego w klinice kosztuje 500 złotych. Wyjaśnia, że jeśli pacjent musi być blisko szpitala, można go umieścić w tanim hotelu.

Każdego roku w naszym kraju wykrywa się około 130 tysięcy nowych zachorowań na raka. Rocznie umiera około 90 tysięcy chorych.

IAR
Czytaj także
Polecane galerie
fert
94.75.113.* 2014-01-07 10:40
Ku..! Niech poprawią PODSTAWOWE podejście i procedury lepiej. Szukałem pomocy dla taty chorego na czerniaka, z przerzutami do mózgu. Szpital powiatowy w którym leżał nie wiedział co można robić. W centrum onkologii poprosiłem o konsultację dokumentów i wyników badań, opinię i radę co robić. Telefonicznie usłyszałem, że "proszę próbować, DOKTOR będzie wtedy i wtedy od rana". Okazało się, że ludzie od 4 rano czekali na konsultację a limit przyjmowanych jest określony przecież. Doczekałem się i ja w końcu. NIESTETY, lekarz powiedział, że nawet nie popatrzy na badania bo musi być pacjent a tato nie był w stanie fizycznie jechać 400 km, gdyż guzy w mózgu spowodowały niedowład nóg. Ale taka jest proszę pana Procedura.
ryszardw
83.5.190.* 2014-01-06 22:49
to prywatyzacja lecznictwa i eugenika
FSDA
93.154.200.* 2014-01-06 21:56
a co go to ... WAŻNE ŻE ON MA PRYWATNE LECZENIE ! A RESZTĘ TO ON MA W D... NIECH ZDYCHAJĄ... JAK PSY A JAK CHCĄ ZYC TO NIECH UCIEKAJĄ Z JEGO WŁASNEGO FOLWARKU