Walka z nowotworami. Plasterek na raka prostaty

Walka z nowotworami. Plasterek na raka prostaty

Fot. asterisc21/sxc.hu

Naklejane na skórę plasterki uwalniające estrogen mogą być tańszą i bezpieczniejszą alternatywą w leczeniu raka prostaty - informuje Lancet Oncology.

Ponieważ wytwarzany przez jądra testosteron pobudza wzrost raka prostaty, pomocna może być kastracja. Jednak niewielu pacjentów decyduje się na tak radykalne rozwiązanie. Alternatywą jest podawanie leków, które zmniejszają poziom testosteronu - tzw. kastracja chemiczna.

Dość starą metodą jest podawanie żeńskiego hormonu - estrogenu. Estrogen jest chemicznie bardzo podobny do testosteronu, dlatego podniesienie jego poziomu w organizmie zmniejsza ilość wytwarzanego testosteronu. To z kolei spowalnia rozwój raka prostaty.

Jednak estrogen przyjmowany doustnie nadmiernie obciąża wątrobę. Powstają substancje sprzyjające zakrzepom, zawałom serca i udarom mózgu, pojawia się powiększenie piersi - ginekomastia. Częściej stosuje się podawany podskórnie lek o nazwie LHRH, zmniejszający wytwarzanie zarówno testosteronu, jak i estrogenu. Jednak także LHRH powoduje stan przypominający menopauzę u kobiet - zanik kostny, zanik masy mięśniowej, uderzenia gorąca.

Nowym rozwiązaniem jest plasterek uwalniający estrogen. Badania przeprowadzone przez specjalistów z Imperial College w Londynie porównywały działanie plasterków z zastrzykami u 254 pacjentów. Plasterki okazały się bezpieczne i pozwalały uniknąć przypominających objawy menopauzy efektów ubocznych, a poziom testosteronu obniżył się wystarczająco. Dalsze badania powinny wyjaśnić, czy przy takiej terapii dochodzi również do porównywalnego z LHRH spowolnienia wzrostu raka prostaty.

rak, plasterek, prostata
PAP
Czytaj także
Polecane galerie