Zamordował 26 osób, chcą robić na nim testy

Zamordował 26 osób, chcą robić na nim testy

Fot. Sage78/iStockphoto

Genetycy z University of Connecticut chcą przebadać DNA 20-letniego Adama Lanzy, który w strzelaninie w szkole w Newtown zabił 26 osób - informuje "New York Times". Inni specjaliści zwracają uwagę, że badania te są kontrowersyjne i niczego nie wyjaśnią.

Badacze z Connecticut zamierzają sprawdzić czy Adam Lanza był bardziej predysponowany do agresywnego zachowania. Nie wyjaśniono jakie dokładnie badania mają być przeprowadzone. Podejrzewa się, że chodzi o wykrycie genów sprzyjających niektórym chorobom psychicznym i skłaniającym do agresji.

Prof. Arthur Beaudet z Baylor College of Medicine uważa, że warto przeprowadzać takie testy, gdyż Adama Lanza a także inni sprawcy podobnych masowych mordów jakie miały ostatnio miejsce w USA i Norwegii, odbiegali znacznie od normy, co może mieć odzwierciedlenie w ich DNA.

- Nie powinniśmy zatem rezygnować z przeprowadzenia takich badań - podkreśla specjalista.

Z tą opinia nie zgadza się dr Robert C. Green, genetyk i neurolog z Harvard Medical School. Jego zdaniem, wątpliwe jest by sprawcy tych mordów mieli wspólne fragmenty DNA, które mogłyby wyjaśnić ich zachowanie. - To uproszczenie, niestety, ludzie mają skłonność do wszelkiego rodzaju łatwych wyjaśnień - twierdzi specjalista.

Czytaj więcej Jest sposób, żeby wyeliminować agresję Wystarczy wyłączyć jeden z receptorów w mózgu. Nie są to pierwsze próby zbadania DNA wielokrotnych morderców. Pod koniec 1965 r. ukazało się praca naukowa sugerująca, że kryminalistami częściej są mężczyźni z dodatkowym chromosomem Y, który sprawia, że są bardziej agresywni. Przekonywano, że wyróżniają się oni tym, że są wyższej postury i mają niższy iloraz inteligencji. Później się okazało, że mężczyźni bez dodatkowego chromosomu Y wcale nie są mniej agresywni.

W 1993 r. prestiżowy Science opublikował badania sugerujące, że do agresywnego zachowania predysponuje mutacja monoaminooksydazy (MAO), enzymu od którego w znacznym stopniu zależy nastrój i emocje. Wykazano to na przykładzie holenderskiej rodziny. Wszyscy jej członkowie, którzy odziedziczyli tę mutacje, zostali kryminalistami. Ci z kolei, którzy jej nie mieli, nie wchodzili w kolizje z prawem. Kolejne badania przeprowadzone na innych osobach jednak tego nie potwierdziły.

Tezy o biologicznym podłożu agresywnego zachowania wciąż jednak powracają. J. H. Pate Skene, neurobiolog Duke University twierdzi, że badania genetyczne są dziś znacznie bardziej rozwinięte. Jego zdaniem, ma zatem sens badanie genetyczne osób, który dopuściły się masakry innych ludzi, jak Adam Lanza.

Czytaj więcej Gen pijaństwa naprawdę istnieje? Niektórzy ludzie maja genetyczne predyspozycję do nadużywania alkoholu - pod jego wpływem wydzielają więcej substancji związanych z odczuwaniem szczęścia. Według prof. Beaudeta, nie wystarczy jednak przebadać tylko jedną mutację czy nawet kilka z nich. Trzeba przeanalizować znaczą część genomu najbardziej agresywnych morderców. Wątpliwości co do wykorzystania wyników takich badań nadal jednak pozostają.

- Co należy zrobić w przypadku osoby, która nie dopuściła się jeszcze niczego złego, ale zostanie u niej wykryta 2 proc., 10 proc. lub 20 proc. skłonność do agresywnego zachowania? - pyta dr Skene.

Prof. Beaudet uważa, że wykrycie genetycznych predyspozycji może skłonić niektóre osoby do poddania się terapii, która zapobiegnie agresywnym zachowaniom i ewentualnym przestępstwom.

Innego zdania są psychiatrzy. Dr. Steven E. Hyman, szef Stanley Center for Psychiatric Research w Broad Institute of Harvard, twierdzi, że nie wyobraża sobie jak takie leczenie miałoby wyglądać. Ostrzega, że wykrycie chromosomu zbrodni będzie niepotrzebnie stygmatyzować ludzi.

psychologia, genetyka, strzelanina, newton, gen
PAP
Czytaj także
Polecane galerie