Afera solna. Eksperci badają, czym nas truto

Afera solna. Eksperci badają, czym nas truto

Fot. PAP/Tytus Żmijewski

To był odpad z przemysłowej produkcji nawozów i tworzyw sztucznych. Miesięcznie do sprzedaży trafiały trzy tysiące ton niejadalnej soli - głównie do piekarń, zakładów mięsnych i rybnych.

Aktualizacja 13:34

Trwają badania składu soli przemysłowej, która była nielegalnie sprzedawana jako produkt spożywczy. Eksperci analizują jaki wpływ na zdrowie ludzi miała sól wypadowa, sprzedawana przez 3 firmy - poinformowali przedstawiciele poznańskiej prokuratury.

Wczoraj pięć osób usłyszało zarzuty w tej sprawie. Są to właściciele dwóch firm z województwa Kujawsko-Pomorskiego oraz jednej z Wielkopolski. Sprzedawana przez nich sól była przeznaczona do solenia ulic, produkcji farb i używana w garbarstwie.

- Informacje, które otrzymali policjanci CBŚ świadczyły o tym, że na terenie województwa kujawsko-pomorskiego działają dwie firmy, a na ternie wielkopolskiego jedna firma, które kupują ogromne ilości soli wypadowej z zakładów Anwil we Włocławku i ta sól, po kilku bardzo prostych zabiegach technologicznych, jest pakowana i sprzedawana jako sól spożywcza - poinformował Andrzej Borowiak, rzecznik prasowy wielkopolskiej policji

Andrzej Borowiak dodał, że sól wypadkowa nie różni się wiele wyglądem i smakiem od soli kuchennej. Ale zawiera około 100-krotnie większe stężenie siarczanów, niż to jest dopuszczalne w soli spożywczej.- Miesięcznie te firmy kupowały mniej więcej po tysiąc ton soli wypadowej i tyle co miesiąc było rozprowadzane. Sól która była sprzedawana przez firmę Anwil jest produktem ubocznym z produkcji nawozów i tworzyw sztucznych. Wyglądem i smakiem niewiele sie różni od zwykłej soli, którą można kupić w sklepie - tłumaczy rzecznik.

Podejrzani usłyszeli zarzuty naruszenia ustawy o bezpieczeństwie żywności i żywienia - poinformowała Magdalena Mazur-Prus, rzeczniczka prasowa prokuratury okręgowej w Poznaniu. Grozi im za to 5 lat więzienia. Śledczy nie wykluczają jednak zmiany kwalifikacji czynu na karny.

Podejrzani nie przyznali się do popełnienia przestępstwa. Twierdzą, że sól sprzedawana przez ich firmy, mogła być stosowana w produktach spożywczych. Rzeczniczka poinformowała, że sól przemysłowa trafiała przede wszystkim do odbiorców hurtowych.

Wobec pięciu zatrzymanych osób zastosowano środki zapobiegawcze w postaci m.in nakazu powstrzymania się od działalności gospodarczej.

Na drugiej stronie, o tym, co będzie badać inspekcja sanitarna

Poprzednia strona
  • 1
  • 2
przestępstwo, afera, sól
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
zdrowy
89.68.135.* 2012-03-06 17:13
Domagajmy się ujawnienia listy zakładów,które stosowały skażoną sól.Przecież ich obowiązkiem jest zbadać każdy ze składników ,używany do produkcji żywności lub żądać stosownych dokumentów,świadczących o dopuszczeniu produktu do spożycia.Jest rzeczą wprost niemożliwą by, przez okres 10-ciu lat,żadna z tych firm nie wykryła oszustwa.Prawdopodobnie chęć obniżenia kosztów produkcji, skłoniła je do przymknięcia oka na jakość soli.Wniosek wydaje się być jeden.Zakłady te są współwinne w tym procederze i powinny ponieść karę/przykładem niech będzie f-ma Constar ze Starachowic/
jakub2
31.61.229.* 2012-02-29 23:52
Kolejny dobry sposób odwrócenia uwagi od nieudolnych rządów , jakoś sie do tej pory nikt nie otruł , co najwyżej wchłonoł wiecej mikro elementów , co to raczej pójdzie na zdrowie , a za to przepchną te ustawy oraz dozgonną prace i płacenie składek na tych pieprzonych nieudaczników
1999
87.64.86.* 2012-02-29 22:03
To w koncu co my jedlismy? Siarczan sodu, chlorek wapnia czy chlorek sodu zanieczyszczony?
Ta sol przemyslowa pokazywana na zdjeciach o barwie snieznobialej, bielszej od sniegu, wskazywalaby na chlorek wapnia.
Czy Anwil - Zaklady Chemiczne we Wloclawku- nie zna skladu swoich odpadow, w tym soli, ktora sie nas truje?
Zobacz więcej komentarzy (42)