Branża naftowa w Wielkiej Brytanii obawia się podwyżki podatków

Branża naftowa w Wielkiej Brytanii obawia się podwyżki podatków

Fot. Walter Siegmund/GNU/Wikipedia
79 proc. menedżerów reprezentujących spółki z sektora oil & gas. stwierdziło, że w przypadku podjęcia przez Szkotów decyzji o niepodległości należy spodziewać się podwyżki opodatkowania od wydobycia ropy i gazu - wynika z badania przeprowadzonego przez firmę EY (dawny Ernst & Young) we współpracy z Aberdeen & Grampian Chamber of Commerce.

Tymczasem przedstawiciele szkockiego rządu publicznie zapowiadają raczej obniżanie opodatkowania przedsiębiorstw w przypadku ogłoszenia niepodległości. - Jak widać, menedżerowie z branży naftowej nie bardzo wierzą w te zapowiedzi - skomentował partner w brytyjskim EY Colin Pearson. Jego zdaniem ewentualne podniesienie podatków dla firm naftowych mogłoby podważyć wzajemne zaufanie pomiędzy rządem a branżą już na początku współpracy z niepodległą Szkocją.

- Do referendum pozostało jeszcze 10 miesięcy; jest więc czas, by wyjaśnić wszelkie wątpliwości odnośnie wizji przyszłości branży naftowej. Nie powinno dziwić, że branża ta, podobnie jak wszystkie pozostałe, chce mieć jasność co do przyszłości swojego sektora - szczególnie w sytuacji, gdy na mapie może pojawić się nowy niepodległy podmiot - dodał James Bream, dyrektor w Aberdeen & Grampian Chamber of Commerce.

Ponad połowa ankietowanych menedżerów (62 proc.) stwierdziła także, że niepodległość skutkować będzie także zmianami regulacyjnymi w branży. Budzi to mieszane uczucia, gdyż zdaniem części ekspertów może to skutkować wzrostem liczby procedur administracyjnych. Z drugiej jednak strony, część menedżerów zwraca uwagę, że daje to nadzieję na podniesienie rangi sektora w szkockiej gospodarce, dla której ropa i gaz będzie źródłem największych przychodów budżetowych.

Zdaniem niemal dwóch trzecich ankietowanych menedżerów ewentualna podwyżka obciążeń podatkowych nie wpłynie jednak na zaplanowane już inwestycje na szkockim szelfie. Poważniejszym wyzwaniem jest za to - ich zdaniem - niedobór wykwalifikowanych pracowników, którzy coraz częściej emigrują w inne rejony świata.

Jednym z centralnych punktów debaty towarzyszącej referendum niepodległościowemu jest koncepcja powołania narodowego funduszu, który miałby być zasilany przychodami z wydobycia ropy i gazu na kształt rozwiązania znanego choćby z Norwegii. Powstanie takiego funduszu w tej czy innej postaci popiera 61 proc. ankietowanych, ale 25 proc. spośród zwolenników tego rozwiązania opowiada się za stworzeniem wspólnego funduszu dla całej Wielkiej Brytanii, a nie wyłącznie dla Szkocji.

Poparcie dla powstania funduszu spada znacząco, jeśli miałby być on zasilany poprzez dodatkowe obciążenia podatkowe. 35 proc. menedżerów byłaby przeciwko jego powstaniu, gdyby wiązało się to z podniesieniem podatków.

Dyskusja wokół niepodległości Szkocji w dużej mierze toczy się właśnie w sferze energetyki, w tym podziału zasobów ropy i gazu na Morzu Północnym. W przypadku ogłoszenia przez Szkocję niepodległości, znacząca większość odkrytych dotąd zasobów węglowodorów trafiłaby pod szkocką jurysdykcję.

Czytaj więcej w Money.pl

PAP
Czytaj także
Polecane galerie