Budowlano-infrastrukturalna odnowa według ministra Adamczyka

Budowlano-infrastrukturalna odnowa według ministra Adamczyka

Nowy rząd chce po partnersku współpracować z branżą budowlaną przy realizacji projektów infrastrukturalnych. Analizy pod kątem priorytetów i kosztów wymagają natomiast programy inwestycji drogowych i kolejowych, przyjęte jeszcze przez poprzedni rząd - wynika z wypowiedzi Andrzeja Adamczyka, ministra infrastruktury i budownictwa, które padły podczas debaty redakcyjnej miesięcznika Nowy Przemysł oraz portalu wnp.pl.

Dyskusja "Infrastruktura - kontynuacja czy nowe rozdanie?", w której środę uczestniczył minister Adamczyk, była okazją do podsumowania inwestycji drogowych i kolejowych z mijającej perspektywy finansowej UE.

Ponadto była to jedna z pierwszych możliwości spotkania branży budowlanej z nowym ministrem odpowiedzialnym za inwestycje infrastrukturalne.

Zobacz też: Rynek budowlany liczy na nowe otwarcie w kontaktach z rządem. Debata z udziałem ministra

Jak podkreślił Adamczyk, trudna sytuacja, w której w ostatnich latach znalazło się wiele firm budowlanych, nie zawsze była spowodowana brakiem doświadczenia.

W ocenie ministra, geneza tych wydarzeń miała miejsce w 2008 r., gdy doszło do zmian personalnych w GDDKiA, a następnie spowolnienia w przygotowaniu przetargów.

Późniejszy, duży wysyp postępowań przetargowych w krótkim czasie przełożył się na spiętrzenie inwestycji, wzrost cen materiałów, a następnie problemy na budowach.

Adamczyk wskazał, że do 2010 r. brakowało również właściwego nadzoru nad jakością prac, na co zwróciła uwagę NIK podczas przeprowadzonej kontroli.

Minister zaznaczył też, że brak właściwego weryfikowania wykonawców sprawił, że na wielu budowach powstały "piramidy finansowe", gdzie generalni wykonawcy bez realnego potencjału wyzyskiwali podwykonawców.

- Patologia nie stała się normą, ale występowała w wielu miejscach. W tej sytuacji nie można się było niczego innego spodziewać jak wysypywania się kolejnych wykonawców oraz takich historii jak z rażąco niską ceną Covec na A2 - podkreślił Adamczyk.

- Uważam, że mieliśmy do czynienia z niekontrolowanym zjawiskiem przez 4-6 lat. Zamawiający przyjął postawę, że jego odpowiedzialność kończy się w momencie podpisania umowy, a cała reszta to problem wykonawcy. To był grzech pierworodny i myślę, że ten grzech nie zostanie już więcej popełniony - zaznaczył.

Minister dodał, że problemy były pochodną zapisów Prawa Zamówień Publicznych i nowy rząd ma nadzieję dokonać w nim zmian lub stworzyć nową ustawę.

- Będę się domagał, aby były tam zapisy, które nałożą odpowiedzialność również na tych, którzy organizują przetargi. Oceniać należy za efekt realizacji inwestycji, a nie za samo rozstrzygnięcie przetargu. Musi powstać ustawa, która pozwoli wyeliminować podstawowe ryzyka, które dotychczas powodowały problemy - wskazał Adamczyk.

Jego zdaniem, idea powstania Narodowego Forum Kontraktowego, które będzie platformą współpracy pomiędzy branżą budowlaną a stroną publiczną, to bardzo dobry pomysł.

- Porażały mnie informacje, że wobec państwa istnieją w związku z realizacją inwestycji drogowych i kolejowych roszczenia na 18 mld zł. Wkrótce mam nadzieję zweryfikować te liczby. Próbowałem dociekać, z czego to wynika i okazało się, że głównie z wadliwej dokumentacji projektowej - powiedział Adamczyk.

- Oczywiście nie jest tak, że

 

czytaj więcej

wnp.pl
Czytaj także
Polecane galerie