Kompania Węglowa tworzy bazę danych o wstrząsach i ich skutkach

Kompania Węglowa tworzy bazę danych o wstrząsach i ich skutkach

Fot. Kompania Węglowa S.A.

W zakładach Kompani Węglowej działają 64 powierzchniowe stanowiska sejsmometryczne. W bazie danych znajdą się parametry drgań oraz opisy uszkodzeń budynków. Dotąd dane były rozproszone.

Wstrząsy, wywołujące drgania, to naturalne zjawisko na terenie górniczym. Średnio dochodzi do nich nawet kilka razy dziennie, jednak nie wszystkie są odczuwalne. Rejestrowane są tylko te określane jako wysokoenergetyczne, czyli najsilniejsze. W ciągu minionych ośmiu lat na obszarze działania Kompanii Węglowej zanotowano 14 wstrząsów o najwyższej notowanej w polskich warunkach sile. Zwykle jest to znacznie powyżej 3 stopni w skali Richtera.

Stworzenie elektronicznej bazy danych to kolejny etap doskonalenia systemu monitorowania wstrząsów i zapobiegania ich skutkom. Wcześniej Kompania Węglowa i Główny Instytut Górnictwa wspólnie opracowały nową Górniczą Skalę Intensywności Drgań (GSI), która pozwala w lepszy sposób zaplanować eksploatację węgla oraz ocenić skutki wstrząsów na powierzchni. Według autorów tego rozwiązania, jest ono pierwszym tego typu w światowym górnictwie węgla kamiennego. W czerwcu skala zyskała akceptację nadzoru górniczego, który zalecił jej stosowanie we wszystkich kopalniach Kompani Węglowej.

Istotą nowej skali jest to, że pozwala ona przełożyć siłę wstrząsu, wyrażoną w stopniach intensywności drgań, na jego ewentualne skutki na powierzchni oraz odczucia ludzi. Dzięki temu można nie tylko tak zaplanować eksploatację, by była jak najmniej uciążliwa dla mieszkańców, ale także już po wystąpieniu wstrząsu wyznaczyć stopnie jego intensywności. To z kolei umożliwia wskazanie służbom technicznym rejonów, gdzie wymagane są natychmiastowe przeglądy stanu budynków.

W odróżnieniu od pierwotnej wersji skali GSI, gdzie istniały cztery stopnie intensywności drgań, najnowsza skala rozróżnia pięć stopni: od zerowego, kiedy drgania są całkowicie nieszkodliwe dla budynków i podziemnej infrastruktury technicznej, po najwyższy, w którym drgania mogą powodować rozległe uszkodzenia elementów wykończeniowych i pojedyncze uszkodzenia elementów konstrukcyjnych budynków.

Prowadzone od ośmiu lat pomiary, obserwacje i szczegółowe inwentaryzacje budynków wykazały, że nawet po najsilniejszych wstrząsach zarejestrowanych w ostatnich latach, zakres uszkodzeń w budynkach jest niewspółmierny z pierwszymi odczuciami wstrząsu przez mieszkańców. Bywa, że silnie odczuwalne na powierzchni wstrząsy nie wyrządzają większych szkód, a te ledwie odczuwalne niszczą elementy domów.

Mieszkańcy najbardziej odczuwają wstrząsy wysokoenergetyczne; często są przestraszeni kołysaniem się budynku, efektami akustycznymi, otwieraniem się drzwi, niedomkniętych okien, czy ruchami sprzętów lub mebli. Dokładne inwentaryzacje uszkodzeń po takich wstrząsach wykazały jednak, że były to głównie uszkodzenia elementów wykończeniowych (np. gzymsów) oraz zarysowania i pęknięcia tynków i stropów. Tylko w kilku przypadkach odnotowano pojedyncze pęknięcia tzw. elementów konstrukcyjnych (głównie nadproża otworów okiennych), nie wpłynęły one jednak na bezpieczeństwo użytkowania budynków. Nie było dotąd przypadku katastrofy budowlanej lub uszkodzeń uniemożliwiających dalsze użytkowanie obiektów.

Kompania Węglowa w ostatnich latach rozbudowała i zmodernizowała swoje sieci obserwacyjne. Zwiększono z 25 do 64 ilość powierzchniowych stanowisk sejsmometrycznych. Zainstalowano urządzenia umożliwiające precyzyjne rejestracje drgań i bezprzewodowe przesyłanie wyników do kopalnianych stacji geofizycznych.

Do najsilniejszego w minionym 20-leciu wstrząsu doszło w 2010 r. w obszarze górniczym należącej do Kompanii Węglowej kopalni Piast w Bieruniu. Jego siła przekroczyła 4 stopnie w skali Richtera. Zgłoszono wtedy blisko tysiąc uszkodzeń budynków w 10 gminach. W tym rejonie co pewien czas notowane są silne wstrząsy, ze względu na budowę geologiczną i zaburzenia tektoniczne.

Z danych nadzoru górniczego wynika, że do silnych wstrząsów w kopalniach na Górnym Śląsku dochodzi średnio dwa razy dziennie. Kopalnie nie mają obowiązku zgłaszania do nadzoru górniczego wszystkich wstrząsów. Rejestrowane są tylko te określane jako wysokoenergetyczne.

Czytaj więcej w Money.pl
Prostest przeciw kopalni. PE sprawdza
Zdaniem samorządowców w trakcie przygotowań do budowy kopalni na Dolnym Śląsku złamane zostało prawo przez władze państwa.
Wypadek w kopalni. Skały przysypały...
Według statystyk Wyższego Urzędu Górniczego w Katowicach, w całym minionym roku w polskim górnictwie zginęło 28 osób, w tym 22 w kopalniach węgla kamiennego.
Górnictwo pod lupą. Na kontrole idą miliony
- Mamy dzisiaj wiedzę książkową, na doświadczeniach raczej nikt się nie skupiał - przyznają specjaliści. I zapowiadają zmiany.
górnictwo, kampania węglowa, kopalnia, wstrząsy
PAP
Czytaj także
Polecane galerie
Wkurzyła się matka Ziemia.
178.36.242.* 2013-06-27 13:02
nie nadążą bo i Ukraina teraz w strefę aktywną sejsmicznie wchodzi.