Likwidacja kopalń i tysiące ludzi na bruk

Likwidacja kopalń i tysiące ludzi na bruk

Fot. Andrzej Mikruta/Reporter

Mimo że trudne, są nieuniknione. Tak o zapowiadanych cięciach w sektorze górniczym mówi ekspert do spraw energetyki Tomasz Chmal. Według rządowego planu restrukturyzacji górnictwa, zamkniętych ma być nawet 5 kopalń, a pracę straci nawet 5 tysięcy osób. Program naprawy górnictwa ma kosztować nie więcej niż 2 mld zł.

Szef Rady Gospodarczej przy premierze - Janusz Lewandowski - zapowiadał, że rząd 7 stycznia zajmie się programem naprawy górnictwa węgla kamiennego. Tak prawdopodobnie się nie stanie, ponieważ w porządku obrad Rady Ministrów na 7 stycznia nie ma punktu dot. programu dla górnictwa.

W porządku obrad Rady Ministrów na 7 stycznia br. jest 7 punktów dot. projektów ustaw i założeń z różnych dziedzin, m.in. służby zdrowia i rolnictwa, ale nie ma nic dotyczącego górnictwa. Jest co prawda punkt 8 porządku obrad pt. sprawy bieżące, ale raczej mało prawdopodobne, aby akurat w tym punkcie miano dyskutować o sprawach górnictwa węgla kamiennego.

Przedstawiciele rządu nad programem dla górnictwa pracują od kilku tygodni. Program naprawy sektora węglowego do końca grudnia 2014 r. miał przedstawić pełnomocnik rządu do spraw restrukturyzacji górnictwa węgla kamiennego, Wojciech Kowalczyk. Jak wiadomo, tak się nie stało.

- Z góry zapowiadam, że nie ma takiego programu, ani na stocznie, ani na górnictwo, ani na służbę zdrowia, który wszystkim by się podobał, więc zapewne będzie to szukanie kompromisu - mówił kilka dni temu o programie dla górnictwa Janusz Lewandowski w Polsat News.

5 tysięcy górników straci pracę?

Pojawiają się już pierwsze przecieki dotyczące szczegółów programu. Jak informują media, 4 lub 5 kopalń ma zostać zlikwidowanych, a wydobycie w nich będzie stopniowo wygaszane. Porównywalna ilość kopalń ma trafić do Spółki Restrukturyzacji Kopalń, w celu przekształcenia ich w rentowne kopalnie. Związana z programem redukcja zatrudnienia ma wynieść od 4 do 5 tys. zatrudnionych.


Wcześniej wnp.pl informował, że Węglokoks zamierza kupić od Kompanii Węglowej kopalnie Bobrek, Chwałowice, Jankowice i Piekary oraz ewentualnie także kopalnię Brzeszcze.

W celu ograniczenia kosztów społecznych programu wprowadzone mają zostać osłony socjalne. Ma do nich należeć m.in. program dobrowolnych odejść, czyli wysokie odprawy dla pracowników, którzy dobrowolnie zrezygnują z pracy. Takie rozwiązanie stosowano już pod koniec lat 90 XX w., kiedy reformę górnictwa realizował rząd AWS.

Wówczas w latach 1998-2002 z dobrowolnych odpraw skorzystało 67 tys. górników. Górnicy, którzy korzystali z jednorazowej, bezwarunkowej odprawy, otrzymywali średnio 44 tys. zł. brutto.

- Brak konkretnych informacji tylko podnosi ciśnienie wokół tematu - ocenia Tomasz Chmal. Wiadomo, że wskutek zmian, pracę w branży może stracić nawet 5 tysięcy osób. Tak duża redukcja zatrudnienia nakazuje mówić o bardziej precyzyjnych liczbach, a nie jedynie prognozach. Dla części, utrata pracy może przecież być niemiłym zaskoczeniem - podkreśla ekspert.

Osoby zatrudnione w przewidzianych do zamknięcia kopalniach będą mogły skorzystać z systemu dobrowolnych odejść. Niewykluczone, że współfinansowany będzie on z pieniędzy publicznych. Zdaniem Tomasza Chmala, to tylko doraźne rozwiązanie problemów. Górnicy będą mieli zapewniony byt, ale tylko na jakiś czas. Ekspert dodaje, że już teraz należy myśleć o tym, jak utrzymać ich aktywność zawodową.

W pierwszych trzech kwartałach 2014 roku, branża górnicza w Polsce wygenerowała ponad pół miliarda złotych straty. Obecnie program naprawy górnictwa ma kosztować nie więcej niż 2 mld zł.

Czytaj więcej w Money.pl
Górnicy dostaną plan. Na razie są obietnice
Górnicy nie chcą ujawniać swoich pomysłów na rozwiązanie trudnej sytuacji w górnictwie. Na razie dostali pakiet obietnic od rządu.
JSW chce budować kopalnie w Indiach
Zdaniem spółki, w przeciwieństwie do Polski, tam górnictwo będzie się rozwijać.
PiS chce audytu wszystkich polskich kopalń
Posłowie Prawa i Sprawiedliwości przekonują, że na razie nie wiadomo nawet, gdzie należałoby kierować inwestycje.
zwolnienia, kopalnie, rząd, górnicy, węgiel, likwidacja
Money.pl
Czytaj także
Polecane galerie
JA6969
212.160.130.* 2015-01-07 16:53
PS: Program naprawy górnictwa ma kosztować nie więcej niż 2 mld zł a ile poszło na nasze leczenie? POŁOWA tej kwoty na miliony ludzi a nie parę setek darmozjadów
JA6969
212.160.130.* 2015-01-07 16:49
Oczywiście zgadzam się dobrowolnie utrzywywac każdą nierentowną kopalnie. Ostatecznie zarabiam w tym kraju tyle że stac mnie na dopłacanie do 13-tek i 58-mek górniczych, ich deputatów i tak dalej. Jedno ale: jak strace prace to kto ich utrzyma? Może zamiast rybki nauczmy ich (dla odmiany) jak je łowić. Każda beczka ma dno a oni jurz się nachapali wystarczająco! Niech teraz darmozjady wezma się do uczciwej pracy
bh795
86.4.198.* 2015-01-05 22:24
Górnicy załatwili się sami tak jak szlachta załatwiła kiedyś Polskę - 13'tki, 14'tki, deputaty, barbórki; ktoś powie ciężka praca, ale inni tez mają ciężką pracę a dostają 1600. Polski węgiel jest mało opłacalny w wydobyciu właśnie przez koszty pracy i zbyt rozbuchane pensje.
I tu dylemat czy zarabiać 2500 i mieć pracę czy wyciągać 3300 i pracę stracić.
Zobacz więcej komentarzy (18)