Solar Impulse zakończył podróż w Nowym Jorku

Solar Impulse zakończył podróż w Nowym Jorku

Fot. Matth1/CC BY-SA 3.0/Wikipedia

To już koniec wyjątkowego lotu. Zasilany ogniwami słonecznymi eksperymentalny samolot Solar Impulse wylądował w Nowym Jorku.

Lot z Waszyngtonu był czwartym i ostatnim etapem podróży ze wschodu na zachód Stanów Zjednoczonych, rozpoczętej w maju w Kalifornii. Samolot miał międzylądowania w Arizonie, Teksasie, Missouri i Virginii.

Solar Impulse ma rozpiętość skrzydeł taką, jak duży pasażerski Airbus A340 - 63 metry. Waży tylko półtorej tony, bo zbudowany jest z wykorzystaniem najnowocześniejszych technologii. Na skrzydłach umieszczono 12 tysięcy ogniw słonecznych, które napędzają elektryczne silniki. Maszyna leciała na wysokości dwóch i pół tysiąca metrów, z prędkością 45 kilometrów na godzinę.

Szwajcarscy inżynierowie zamierzają udowodnić, że samolot może pokonać znacznie dłuższy dystans niż z zachodu na wschód USA i za dwa lata chcą oblecieć cały świat.

samolot, ekologia, technologia, podróż, solar impulse
IAR
Czytaj także
Polecane galerie