Zawody dronów - bezpieczny sport ekstremalny

Zawody dronów - bezpieczny sport ekstremalny

Fot. Lee/Flickr

Dzięki dronowi wyposażonemu w kamerę można śmigać między przeszkodami z prędkością 160 kilometrów na godzinę, nie ryzykując zdrowiem ani życiem - informuje New Scientist.

Gdy superszybki dron wykonuje niski przelot nad polem czy między drzewami, pilotująca go osoba - dzięki specjalnym wideo goglom - czuje się jak Superman.

Pierwszy duży wyścig tego rodzaju dronów (first-person video, FPV) odbył się w Los Angeles. Imprezę zorganizował mieszkaniec Los Angeles Ryo Rex, twórca startupu Aerial Grand Prix. Entuzjaści dreszczyku związanego z omijaniem w locie drzew, płotów i innych przeszkód mieli okazję rywalizować ze sobą.

Do takich zawodów dron potrzebuje przede wszystkim lekkiej i wytrzymałej kamery o wysokiej rozdzielczości, dzięki której pilot w porę zauważy wszystkie przeszkody, a także odpowiednio szybkiego łącza. Pilotowi natomiast niezbędne są możliwie najlepsze gogle. Jeśli konstruuje się aparaturę samemu, koszt wyposażenia nie przekracza ceny droższego laptopa - około 1200 dolarów amerykańskich.

Głównym problemem związanym z organizacją zawodów okazały się amerykańskie regulacje prawne. Federalne prawo zabrania pilotowania dronów będących poza zasięgiem wzroku użytkownika. Ominięto ten wymóg, przydzielając każdemu dronowi obserwatora.

Organizatorzy zrezygnowali także z nagród pieniężnych, ponieważ można było im zarzucić komercyjne wykorzystanie dronów. Zwycięzcy dostali nagrody rzeczowe - sprzęt i akcesoria FPV.

W przyszłości planowane są internetowe transmisje na żywo z podobnych imprez - aby fani mogli się poczuć jak zawodnicy. Sami piloci niekiedy czują się dziwnie, widząc siebie samych sterujących dronem z punktu widzenia maszyny. Porównują to odczucie do przebywania poza ciałem.

technologie, dron, drony na świecie, zawody dronów
PAP
Czytaj także
Polecane galerie